Dziecięcy pokoik Róży

Przyznaje się totalnie – urządzanie tego pokoiku było dla mnie przeogromną frajdą. Wchodzę do niego tak często, że nawet ten tekst dla was piszę siedząc właśnie w nim.
Zakładam, że jeśli to czytasz, to temat dzieciowy jest dla ciebie w jakimś stopniu interesujący. Nie pozostaje bowiem tajemnicą, że odkąd urodziła się Różyczka, również na tym blogu jest odrobina paretingu (nie zakładałam, że tak będzie. Wręcz przeciwnie, ale życie samo zweryfikowało ten temat 😀 ).

Choć dziecko przyszło na świat jak najbardziej w planowany sposób, wielu spraw podczas ciąży nie ogarnęłam. Oj wielu! Temat dziecięcego pokoju jednak zostawiłam „na później” jak najbardziej świadomie. Zdawałam sobie sprawę, że ona z niego nie skorzysta realnie przez jakiś czas i będzie miała łóżeczko u nas w sypialni. Obydwoje zgodnie stwierdziliśmy, że jak nadejdzie czas, przerobimy na jej pokoik nasz gabinet do pracy. Ten czas nadszedł właśnie teraz. Róża ma obecnie rok i 8 m-cy i widzę, że to była ta chwila! Aktualnie przenieśliśmy tu jej wszystkie zabawki, urządziliśmy jej własny kącik, a jako że pokoik jest naprawdę niewielki, nie mieliśmy ogromnych możliwości. Postanowiłam zaaranżować go samodzielnie i jestem z efektów tej pacy bardzo zadowolona. Wasze polecenia – moich obserwatorów i czytelników (mamo – co ja bym bez was zrobiła!) ogromnie mi pomogły wybrać super mebelki, dodatki, naklejki na ściany itd.

Wiedziałam, że chcę, aby kolory były jasne. Koniec końców, choć motywu przewodniego nie było, jak patrzę na całość, to można powiedzieć, że odrobinkę nawiązuje do klimatu śródziemnomorskiego. Nawet mebelki od Pinio nazywają się Marsylia 😀 (swoją drogą – dziękuję za ich polecenie!). Ktoś napisał, że bardzo solidne.

Gdzie co i jak? Nie należę do osób cierpiących na nadmiar wolnego czasu, więc daleko mi było do szperania miesiącami w necie w poszukiwaniu idealnych połączeń. Jak zawsze zapytałam na insta – a wśród poleceń (bo pytałam zdaje się o tapety), najczęściej pojawiała się nazwa Dekornik. Wrzuciłam w sieć, zadzwoniłam, pojechałam i okazało się, że mają showroom w Wawie, a w nim także sprzedają mebelki kilku wybranych firm. Tam znalazłam mnóstwo inspiracji. Meble Pinio kupiłam właśnie tam i również w tymże showroomie dowiedziałam się o istnieniu firmy Somebunny. Od nich zamówiłam zestaw wypoczynkowy dziecięcy (wraz ze skrzynią na zabawki). Btw – to polska marka – cholernie solidne rzeczy robią. Więc na to zamówienie czekałam jak na szpilkach i chyba też wszyscy najbardziej się z niego cieszymy.

Komoda jest z Ikei (została nam w sypialni, więc odkręciłam górną część z przewijakiem (jakoś się wpasowała).

Bardzo chciałam tapetę – chociaż na jedną ścianę, ale ponieważ nie mogłam się zdecydować, wybrałam narazie naklejki. Jest to wspaniałe rozwiązanie, ponieważ można je łatwo odkleić, przekleić, inaczej ułożyć. A tworzą jednak fajny klimat bez takiego przytłoczenia, o który łatwo w małym pokoiku. No i właśnie są z Dekornika. Te które zamówiłam są z kolekcji Porticello.

Na podłodze zobaczycie dwie rzeczy. Dywan Lorena Canals – choć nie należy do najtańszych udało mi się odkupić ze sklepu, więc trochę zaoszczędziłam. Jest z bawełny, więc świetny jakościowo i łatwo można go wrzucić do pralki.

Drugim elementem jest mata Mamabrum. Że też nie znałam tej firmy wcześniej! Mimo wszystko stawiam wciąż na matę (choć Róża nie jest już niemowlakiem z kilku powodów. Ta jest ogromna i można ją składać ja części, więc nie muszę obawiać się przy zabawie, że nasze dębowa podłoga straci życie 😀 po drugie Różyczka lubi zdzierać kolana, a po trzecie ostatnio kocha skoki… Mało tego – jest wykonana z bardzo dobrej jakości materiałów, wodoodporna i wodoszczelna, łatwo się czyści, ładnie wygląda i wcale nie jest taka droga jak wiele mat, które widziałam (199zł). Jest dwustronna i antypoślizgowa (jak ktoś szuka do kupienia – to serio polecam, bo nawet dzieci z dużą alergią mogą jej używać).
Odsyłam też do nich na stronkę, bo mają też super zabawki w dobrych cenach. Zamówię chyba u nich jeszcze kuchnię.

Brakuje jeszcze dodatków, na ściany chcę powiesić ramki ze zdjęciami, no ale mam satysfakcję, że jednak JEST! Jak Wam się podoba?


Autor postu
Katarzyna Bigos