Fireworkout w Shape

30 października ukazała się w miesięczniku Shape moja płyta DVD, a konkretnie trening o nazwie FireWorkout. Nie wszyscy o nim słyszeli, a nazwa nie powstała na potrzeby Shape’a. Choć sam trening oczywiście już tak. Co was czeka na płycie? Trening kompleksowy ot co. Rozpoczynamy porządną rozgrzewką, przechodzimy do krótkiej części kardio, by podkręcić tempo, następnie czeka was tabata, czyli 4-minutowy interwał oraz 3 konkretne części wzmacniające i modelujące nogi, pośladki, ramiona oraz brzuch. Druga część na płycie to 20-minutowy diablo 😀 czyli krótki, ale bardzo konkretny rozpierdziel. Jak się przyłożycie, to z pewnością poczujecie!

FireWorkout to moje fitnessowe baby, które pielęgnuję i rozwijam już od jakiegoś czasu. Kiedy prawie 1,5 roku temu pracowałam nad dopięciem własnego programu, szczerze powiedziawszy miałam przekonanie, że będzie hitem. Długo analizowałam wiele kombinacji treningowych. Spędzałam na sali długie godziny nad łączeniem ćwiczeń, tempem pracy, monitorowałam akcję serca z pulsometrem. Chciałam, żeby był to program, który od A do Z odpowie na potrzeby zarówno Zosi Kowalskiej jak i olimpijczyka.

Fireworkout Kasia Bigos

Potem dłuższą chwilę szuakałam nazwy. – Będzie palić, pomyślałam i tak powstał FireWorkout. Czym jest? To intensywny trening, który angażuje do pracy całe ciało. Bazuje na ćwiczeniach złożonych i szybkim, interwałowym tempie. Łączy ćwiczenia siłowe z typowymi aerobami i jednym zdaniem – nieźle daje w kość. Na razie to ćwiczenia z ciężarem swojego ciała, ale już planuję nowe programy m.in z użyciem odważników kettlebells. Boisz się, że nie dasz rady? Bulszit! Każdy da. Skontruowałam go tak, aby można było dopasować program indywidualnie. Skalowanie omawiam na każdym treningu, który nagrywam. I tak też robię na zajęciach. Każdego kursanta doskonale znam. Wiem, że Ola nie może skakać ze względu na kręgosłup, a Ewę ostatnio boli kolano, wiem, że Sylwia ma problem z Achillesem, a Kaja z nadgarstkiem. Mimo tego, chodzą na zajęcia, bo zamieniam im wszystko tak, aby ich zdrowie nie ucierpiało. Ponieważ w Fire znajduje się także sporo ćwiczeń na core ciała, dolegliwości związane z kręgosłupem albo znikają albo zostają zniwelowane.

fireworkoutheader

Przykładów na sukces Fire’a jest dużo. Są to także przykłady ludzi, którzy dzięki regularnym Fireworkoutom chudną.
Niżej historia Kamili, która zrzuciła łącznie 25 kg i mimo, że niedawno przeprowadziła się do Chełma zaraziła się zdrowym odżywianiem i ruchem i wygląda coraz lepiej.
A pamiętam jak dziś, kiedy przyszła do mnie pełna obaw. Miała wątpliwości czy da rade. Ale nie poddała się i została! Czy dała rade? Jak cholera! W pierwsze 2 miechy zgubiła 10kg. Patrząc na nią na zajęciach widziałam jak o 200% poprawiła jej sie kondycja, wytrzymałość i siła. A przecież wydaje się, że to tak niewiele czasu. Nie opierdzielala sie i dawała z siebie wszystko.
Pierwsze minus 10 kg:

Kamila Kowalczyk metamorfoza

Kolejne -7kg

Kamila Kowalczyk metamorfoza

Kolejne -8 kg (razem to -25kg)

Kamila Kowalczyk metamorfoza

Dziś Kamila jest lżejsza to ok. 30kg

12200846_10204753027336445_1915743306_n

Czemu wam to piszę? Bo dla takich ludzi jak ona chciało mi się i chce to robić.Wciąż wymyślam nowe pomysły i ani trochę mi się to nie nudzi.
Oczywiście prawda jest taka, że Fire to doskonały program odchudzający. Wiem także, że ten motyw przyciaga największe zanteresowanie. Czemu jednak na fb nie ma co drugi dzień fot metamorfoz? Bo naprawdę ten program daje o wiele więcej mozliwości rozwoju. Wspomniana Ola z problemami z kręgosłupem czuje się wybornie, plecy nie bolą, a na jej ciele pojawia się fajna rzeźba. Sylwia, która od początku chodzi do mnie na zajęcia Fire Stretch pięknie się rozciągnęła i robi ostatnio mega postępy.
Poza tym mamy najlepszą ekipę świata! 🙂

Co chcę powiedzieć? Że jestem dumna z tego projektu i zapowiadam, że będzie o nim w Polsce głośno!

Autor postu
Katarzyna Bigos