Muffiny serowo-szpinakowe

W wymyślaniu dobrych i niecodziennych śniadań, jestem dobra. Ostatnio miałam ochotę na coś zupełnie niestandardowego. Postawiłam na „wytrawne muffiny”. Są dość łatwe w przyrządzeniu, tylko jak na śniadanie trochę czasochłonne (uczciwie uprzedzam). Natomiast możecie je podać o każdej porze i myślę, że będą smakowały tak samo zajebiście.

Składniki:

– 1/2 opakowania świeżego szpinaku (od dawna nie używam mrożonego, ale pewnie też by się nadał);
– pieczarki (około 12);
– 1/2 cebuli;
– 2 pomidorki;
– 130g mąki żytniej;
– 2 jajka;
– odrobina oliwy (ja dodałam olej kokosowy – bezsmakowy. Mój ostatni hit);
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia;
– 1/2 szkanki mleka;
– 1/2 kostki żółtego sera;
– przyprawy: zioła, czarny pieprz, ostra papryka

Sposób przyrządzenia:

Najpierw przydusiłam na patelni pieczarki, cebulę i szpinak (najpierw oczywiście pokroiłam pieczarki i cebulkę w drobną kostkę). W tak zwanym między czasie można robić ciasto. Mąkę, mleko, jajka, przyprawy, proszek do pieczenia i odrobinę oliwy mieszamy i miksujemy.
Już teraz nastawcie piekarnik na 180 st.

Następnie (po odsączeniu z wody), dodajemy pieczarki i szpinak. Mieszamy. Na końcu do ciasta dodajemy starty ser. Wszystko znów mieszamy.
Wlewamy do formy i dekorujemy kawałkami pomidora (jego też wczesniej warto odbić na ręczniku papierowym). Pomidora posypałam ziołami i przyprawą czosnkową. Na końcu odrobina oleju kokosowego na wierzch.

Teraz wrzucamy to do piekarnika. Pieczemy około 30 minut. Sprawdzajcie kolor muffinek. Powinien zacząć się elegancko przyrumieniać.
Wyszedł naprawdę zacny food porn!

Smacznego!

Muffiny serowo-szpinakowe

Muffiny serowo-szpinakowe

Autor postu
Katarzyna Bigos