Poranny napój bogów

Wybaczcie, nie o winie będę pisać 😉
Chciałam się z Wami podzielić przepisem na jeden z moich ulubionych porannych napojów. Mam kilka takich przepisów. Ten jest jednym z moich faworytów, bo smakuje obłędnie i jest naprawdę mega zdrowy.
Chodzi o gorącą wodę z cytryną, miodem, startym imbirem i miętą. Dla mnie smakuje trochę jak rozgrzewające mohito 😀

Jest szansa, że na mądrych portalach przeczytacie, że jedna filiżanka gorącej wody z cytryną spożywana rano aktywuje proces termogenezy, odpowiedzialny za spalanie tłuszczów. Korzeń imbiru natomiast przyczynia się do efektu płaskiego brzucha.
SĄ TO OCZYWIŚCIE TOTALNE BZDURY!
Nie wierzcie w ani słowo!

Nawet hurtowe ilości wody z cytryną i imbirem nie spalą tkanki tłuszczowej. Ale mają dużo innych zalet. Taki napój delikatnie podkręca metabolizm z rana, poprawia odporność i jest też doskonałym ratunkiem na przeziębienie. Jeśli trenujecie, taka mieszanka będzie doskonałym napojem przyśpieszającym regenerację zmęczonych mięśni. Zarówno imbir jak i cytryna działają przeciwzapalnie. Dodatek mięty i miodu sprawia, że napój jest po prostu pyszny.

20170315_094725

Składniki:
– 1 cytryna,
– kawałek startego na tarce imbiru,
– 1 łyżka prawdziwego miodu,
– odrobina mięty,
– dość ciepła woda na początek :)

Jak to zrobić?

Przeczytałam uważnie wasze komenty do przepisu. Więc robię mały edit. Osobiście nie używam cukru wcale. W tym przypadku miodu dodaję zdecydowanie dla boskiego smaku. Letnia woda może i przysłuży się cytrynie i miodkowi, ale imbir dzięki cieplejszej wodzie daje temu napojowi doskonały aromat.
Jeśli wam zależy na właściwościach miodu, można zrobić to w takiej kolejności:

Gorącą wodą zalewacie imbir. Czekacie aż woda będzie letnia i wciskacie cytrynę oraz dodajecie łyżkę miodu i miętę.
Ja osobiście wolę ten napój jak jest naprawdę ciepły, nawet jeśli ze szkodą dla miodu 😉

I wtedy robi się to tak:

 

Autor postu
Katarzyna Bigos