Pole Dance w ciąży zdaniem ekspertów

Wracam do tematu. Teraz – pół roku po porodzie, czas na kolejny tekst w tym temacie. Zdążyłam dowiedzieć się całej masy informacji dotyczącej fizjologii i tego co się dzieje z ciałem w trakcie i po ciąży. Ponieważ w pole dance’owych grupach co jakiś czas pojawiają się pytania na ten temat, postanowiłam napisać kolejny tekst o pole dance w ciąży.
Tym razem nie jest to moja opinia (moje zdanie na ten temat znajdziecie TUTAJ), ale zdaniem prawdziwych, według mnie absolutnie niekwestionowanych ekspertów jeśli chodzi o zdrowie.

Na moje pytanie o pole dance w ciąży odpowiadają osoby, które na ciąży, jej przebiegu i ciału kobiety znają się najlepiej:

Natalia Wawszczyk
Fizjoterapeutka specjalizująca się w uroginekologii, proktologii i opiece okołoporodowej. Inicjatorka i założycielka Centrum Fizjoterapii Fizjo Pelvi (Warszawa Wilanów), gdzie kobiety są otoczone kompleksową opieką specjalistów z pokrewnych dziedzin (położna, instruktor treningu w ciąży i po porodzie, psycholog, zespół fizjoterapeutek uroginekologicznych). Wykładowca na kursach z zakresu fizjoterapii uroginekologicznej Medical Pregnancy Training oraz Osteopatia ginekologiczna.

„Pole dance to niezwykła dyscyplina, która jest jest połączeniem z jednej strony delikatności i finezji,  a z drugiej niezwykłej siły i gibkości. Aby perfekcyjnie wykonywać ewolucje techniczne, należy poddawać ciało regularnemu treningowi ze szczególnym uwzględnieniem wzmacniania mięśni głębokich tworzących tzw. core, czyli mięśnie rdzenia, do których zaliczamy przeponę, mięśnie kręgosłupa, głębokie mięśnie brzucha oraz mięśnie dna miednicy. I tu pojawia się „konflikt interesu” 😉 Pracując nad siłą i wytrzymałością mięśniową bardzo często zapominamy o prawidłowej relaksacji, natomiast mięśnie dna miednicy oprócz roli stabilizującej kręgosłup odgrywają kluczową rolę w czasie akcji porodowej. Gdy umiemy je rozluźnić będą naszym sprzymierzeńcem, natomiast gdy są zbyt napięte mogą utrudnić przejście maleństwa przez kanał rodny. Dlatego patrząc z punktu widzenia przygotowania ciała do porodu rekomendowałabym zamienić trening pole dance na aktywność o mniejszym ukierunkowaniu na wzmocnienie i większym na rozciąganie, relaksację i pracę oddechem – na czas ciąży oczywiście”.

Anna Podsiedlik-Ciebiera
Dyplomowany nauczyciel metody Pilatesa, założycielka Personal Pilates Studio w Warszawie, pracująca z kobietami w ciąży i po ciąży.

„Jestem zagorzałą zwolenniczką aktywności fizycznej kobiet w ciąży o ile nie ma przeciwwskazań. O przeciwwskazaniach informuje nas lekarz prowadzący ciążę. Aktywność w ciąży może być mniej lub bardziej trafiona. Ciąża to nie choroba ale potrzebuje dobrych warunków do prawidłowego przebiegu i rozwoju. Tak to słowa klucz – prawidłowe warunki do rozwoju ciąży. I tak jak złą dietą, czy np. nadużywaniem używek możemy zagrozić prawidłowemu rozwojowi ciąży i dziecka, tak i źle dobranym treningiem, możemy spowodować zagrożenie dla rozwoju ciąży, zdrowa dziecka czy zdrowia przyszłej mamy. Każda z nas jest inna, każda z nas ma za sobą inną drogę treningową przed ciążą (lub jej całkowity brak). Czy w takim razie intensywne treningi, trening pole dance będzie odpowiedni dla przyszłej mamy? Nawet jeśli wcześniej byłaś wielką fanką tej metody i ćwiczyłaś regularnie polecam ci zwolnić tempo i odstawić „rurkę” na dłuższą chwilę i wrócić do niej (także po dłuższej chwili) po porodzie. To tylko krótki wycinek z naszego życia (bo czym są dwa lata na przestrzeni życia?) a bardzo opłaci się to tobie i twojemu dziecku. Tak, słyszałam i czytałam historie pole dancerek, które wykonywały skomplikowane figury i układy w zaawansowanej ciąży i urodziły zdrowe dzieci i mają się dobrze. Czy warto ryzykować? Czym ryzykujesz? Biorąc pod uwagę „anatomię ciąży” i jej potrzeby,  mięśnie brzucha nie potrzebują na tym etapie typowego wzmacniania treningowego. Te mięśnie i tak pracują w ciągu dnia przy takich ruchach jak podnoszenie choćby tylko rąk, przy rotacjach czyli zwykłym obejrzeniu się za siebie czy skłonach kiedy chcesz coś podnieść z podłogi. To,że czegoś nie widać nie znaczy, że się nie dzieje. Każda kobieta w ciąży potwierdzi moje zdanie. Właśnie w ciąży zauważasz jak intensywnie  w ciągu dnia pracują mięśnie brzucha dlatego daj mu „wolne” na 9 miesięcy. Pole dance jest jak „100 brzuszków na minutę”. Czyli stale napinasz mięśnie, które w ciąży powinny mieć warunki do naturalnego rozciągnięcia się, aby dziecko miało wystarczającą ilość miejsca oraz nasze organy wewnętrzne.
Wzmacniając, szczególnie mięsień prosty brzucha, ale też skośne,  narażasz się na problemy z rozejściem mięśnia prostego, ale również na nadmierne obciążenie mięśni dna miednicy. Rozejście się kresy białej, problemy z nietrzymaniem moczu to tylko początek możliwych problemów. Nie wspomnę o zagrożeniu dla dziecka jakim może być przedwczesna akcja porodowa. Poza tym czy masz pewność,że robiąc skomplikowane figury na rurce nie spadniesz z niej, nie doznasz urazów wewnętrzych mających wpływ na zdrowie dziecka? Nie ryzykowałabym nawet jeśli jesteś zaawansowaną trenerką. Daj sobie czas! Ćwicz, ale rozsądnie. Jeśli metody typu pilates dedykowany kobietom w ciąży czy joga lub specjalistyczne zajęcia prowadzone indywidualnie pod każdy trymestr ciąży nadal nie przemawiają do ciebie, to postaw na wzmacnianie nóg, pleców ale bez obciążenia typu ciężarki. Jestem jednak pewna,że każda pole dancerka znajdzie coś dla siebie i odnajdzie się w dziedzinach które wyżej wymieniłam i skorzysta na tym nie tylko dziecko ale i przyszła mama zyskując jeszcze bardziej na świadomości swojego ciała. Przyjdzie taki moment po porodzie,że wrócisz na pole dance, a im bardziej zadbasz o siebie w ciąży i tuż po porodzie, tym szybciej wrócisz do formy sprzed ciąży”.

Paweł Szczygieł,
Fizjoterapueta, założyciel FizjoBox.
Jako fizjoterapeuta pracuje od 14 lat. Współpracuję z Polskim Związkiem Paraolimpijskim oraz klubem IKS AWF Warszawa, gdzie opiekuje się kadrą Polski szermierzy na wózkach. Dzięki tej współpracy miał możliwość pracy na największych imprezach sportowych jak: Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy, Puchar Świata rozgrywanych na całym świcie.

„To jest kwestia doboru ćwiczeń. Jeśli ktoś naprawdę nie może żyć bez pole dance, ja bym ograniczył się maksymalnie do drugiego trymestru. Chociaż zaznaczam, że w tym przypadku potrzeba też wprawy i odpowiedniej techniki wykonywania ćwiczeń i to jest trudne. Coraz więcej jest problemów z donoszeniem ciąży i jak się coś stanie to trwa poszukiwanie przyczyn. Problem jest też tego typu że nikt nie robi badań na kobietach w ciąży i dlatego wiele tematów jest zakazanych. Nie dlatego, że na pewno szkodzą, ale dlatego, że nikt nie zapewni, że nam nie zaszkodzą.
Mgr Izabela Dembińska położna, trener kobiet w ciaży. Autorka programu Ćwicz z położną, szkoleniowiec.
„Co jakiś czas w internecie pojawiają się zdjęcia czy filmiki pokazujące kobiety w zaawansowanej ciąży, które wykonują zaawansowane pozycje na rurce w pole dance. Z jednej strony budzi to podziw związany z możliwościami kobiecego ciała, z drugiej nasuwa pytanie: po co? Czy jest to bezpieczne? Aktywność fizyczna sprzyja ciąży oraz może mieć korzystny wpływ na przebieg porodu, pod warunkiem, że jest to aktywność dostosowana do ciąży. Czy więc powiedzieć kategoryczne NIE  pole dance w ciąży? Z pewnością kobiety, które nie uprawiały ZAWODOWO i WYCZYNOWO tańca na rurze nie powinny podejmować się tej formy pracy z ciałem w okresie ciąży. Uważam także, że kobiety, które trenowały pole dance regularnie, ale nie na zaawansowanym poziomie powinny wybrać inny rodzaj ruchu. Trening w ciąży to przede wszystkim zapobieganie zmianom, które dzieją się w układzie mięśniowym, powiezionym, stawowym, ruchowym. Dlatego ćwiczenia w tym okresie powinny przeciwdziałać patologicznym zmianom. Kolejnym celem jest przygotowanie do porodu siłami natury. I tu ciało potrzebuje nabyć jeszcze innych umiejętności niż w trakcie pracy z nim podczas ciąży. Dlaczego więc rurka nie jest wskazana w okresie 9 miesięcy, a równie dobrze może okazać się zbyt obciążająca nawet dla kobiet, które trenowały ją zawodowo. Przede wszystkim dochodzi do kompletnej zmiany czucia swojego ciała:

  • pogłębienie krzywizn kręgosłupa i zwiększenie przodopochylenia miednicy co zupełnie wpływa na czucie równowagi, środka ciężkości, zaburzenia błędnikowe a w konsekwencji wpływa na zwiększone zaburzenia orientacji czy ryzyko upadków;
  • dość często zmniejszone napięcie mięśni dna miednicy czy mięśni głębokich brzucha – przy pozycjach na rurce wymagających silnego zaangażowania mięśni głębokich może być znacznie obciążające. Może także wpływać na zwiększenie dolegliwości w obszarze mięśni grzbietu, rozejścia mięśni brzucha czy zwększyć ryzyko wysiłkowego nietrzymania moczu oraz upadku;
  • zwiększone wydzielanie w czasie ciąży hormonu zwanego relaksyną wpływa znacznie na rozluźnianie stawów i więzadeł co w konsekwencji może zaburzać stabilność wykonanej pozycji czy możliwość wytrwania w niej, a także doprowadzać do dolegliwości bólowych w obszarze obciążanego stawu (dość często tu dają o sobie znać nadgarstki);
  • nie możemy tu jako argumentu podawać iż pozycje z uniesionymi rękami do góry czy zaangażowanie mięśni brzucha podczas ćwiczeń jest argumentem przeciwko pole dance, gdyż jest to kompletny mit- ręce jak najbardziej możemy podnosić do góry, ale z zachowaniem stabilizacji miednicy i odcinka lędźwiowego kręgosłupa choć unikamy długich statycznych pozycji w bezruchu ze wznosem rąk;
  • mięśnie brzucha uczymy się świadomie angażować w ruchu – w rozumieniu mięśni głębokich, ponieważ ciąża sprzyja ich osłabieniu, ale ćwiczenia wykonujemy w prostych pozycjach jak stanie czy siad co już w samej ciąży może być trudne ze względu na zmianę wzorca postawy ciała, wiec co dopiero w pozycji niestabilnej w powietrzu na rurce.

    Można by wymieniać i argumentować, ale przede wszystkim warto zadać pytanie po co mi pole dance w ciąży? Jestem daleka od czarno- białych odpowiedzi TAK lub NIE, bo będzie to zależało od wielu czynników ale głośne NIE powiem 99% kobiet i zachęcę do ŚWIADOMEGO RUCHU bo nie każdy ruch ciąży sprzyja i pomaga w porodzie.

    Kasia Wawrzycka
    trenerka i terapeutka mięśni dna miednicy metodą BeBo. Pracuje z kobietami w ciąży i po porodzie, prowadzi bloga www.treningdlamsm.com

    Po dość długo panującym przekonaniu, że kobieta w ciąży powinna “się oszczędzać” wskazówka wychyliła się niebezpiecznie w drugą stronę. Coraz częściej można zobaczyć filmy z kobietami w ciąży, które prześcigają się w pokazywaniu coraz trudniejszych i intensywniejszych ćwiczeń w jak najbardziej zaawansowanej ciąży. Moim zdaniem obydwa podejścia nie są korzystne dla ciężarnej. Trening w czasie ciąży nie ma na celu budowania formy, kształtowania sylwetki, ani nawet zapobiegania zbyt dużemu przyrostowi wagi. Wszelka aktywność podejmowana w tym czasie powinna minimalizować oddziaływanie zmian zachodzących w organizmie kobiety, przygotowywać ją do porodu i ułatwiać powrót do sprawności po nim. Kiedy spojrzymy na tak postawione cele w kontekście fizjologii ciąży i porodu, widać wyraźnie, że aktywności takie jak crossfit, pole dance i sport wyczynowy raczej sabotują organizm kobiety, niż go wspierają. Rozumiem, że trudno czasem zrezygnować ze swoich dotychczasowych treningów, uwierz mi, byłam tam 😉, ale tutaj rachunek jest prosty – ryzyko nie może przewyższać korzyści. To, że jesteś w stanie zrobić jakieś ćwiczenie, nie znaczy jeszcze, że powinnaś.

Autor postu
Katarzyna Bigos