Strala Yoga – love 100pro

Jednym z moich celów na tym blogu będzie dzielenie się z wami moimi fitnessowymi odkryciami i inspiracjami. Parę miesięcy temu wybrałam się na zajęcia jogi. Eeee tam nudy – pomyślicie. Ale czytajcie dalej! Nie była to żadna ze znanych wam dotąd form jogi. Idę o zakład, że duża część z was nigdy o niej nie słyszała. Mowa o Strali. Pisałam o niej artykuł do Shape, ale tu mogę wam opisać jak czułam się po tych zajęciach i jak gatdemyt dały mi w kość!

Strala Yoga, to dynamiczna odmiana jogi pochodząca z Nowego Jorku. W USA nazwano ją trochę PR-owo „Sexy Slim Yogą”. Ale chyba podziałało, bo tam u jej autorki, którą jest modelka i joginka Tara Stiles uczy się mnóstwo osób. Uczyła się także Karolina Erdmann, u której z kolei zagościłam na zajęciach ja. A teraz do rzeczy. Strala jest u nas nowością totalną i jeśli chodzi o Warszawę, ja znam tylko jedną lokalizację i jedną osobę, która takie zajęcia prowadzi. Jest nią właśnie Karolina. Po więcej info zapraszam na jej fejsbukowy profil Yoga Beat.

No i słuchajcie. Wpada taki Bigos na zajęcia ze Strali, a tu nikt nie wymaga u mnie mega techniki wykonywanych asanów, nikt nie każe poprawiać kąta rozwarcia nogi prawej względem lewej, w tle leci sobie muzyka, Karolina się chichra, ludzie zresztą też się chichrają, a w dodatku pocą jak myszy. What the fuck? – Myślę sobie po cichu, ale moich myśli na szczęście nikt nie czyta na zajęciach (dopiero po nich – heh). O co chodzi z tą jogą? Okazuje się, że o to właśnie, by robić asany trochę po swojemu, we własnej możliwej przestrzeni ruchu i robić to możliwie lekko. To fakt. Podczas zająć Karola tak płynnie przechodziła z pozycji do pozycji, że wyglądała trochę jakby pływała w powietrzu. Absolutnie nie można tego porównać do np. Iyengara czy bardziej siłowej Asthangi (na którą zresztą też muszę się koniecznie wybrać). Strala wzbogacona jest także o ćwiczenia typowo wzmacniające, doskonale znane z sal fitness. Mnóstwo jest tu ćwiczeń wzmacniających i rozciągających nogi, sporo podporów, podczas których pracują ręce, barki, brzuch i mięśnie głębokie. Podczas przejść często trzeba zachować balans, bo na przykład zatrzymujesz się na jednej nodze. Koniec końców niepozorne zestawy zaczęły przeradzać się w małe wyzwanie – nawet dla rozciągniętego i silnego Bigosa. No dajcie spokój, czasem na swoich Fire’ach nie pocę się tak jak na tych zajęciach. W związku z tym szybko się ze Stralą polubiłam, co też polecam i wam.

Strala Yoga dzieli się na trzy rodzaje treningów: Strong, Relax i Energize. Każdy z nich w różnej proporcji łączy ćwiczenia rozciągające, wytrzymałościowe, siłowe i oddechowe. Dobra wiadomość jest taka, że każdym z programów mogą uczestniczyć zarówno osoby początkujące jak i zaawansowane.

Gdzie możecie potrenować:

W Wilanowie w klubie Sinnet, w klubie Crossfit MGW, FItActive Torwar Łazienkowska 6, Szkoła Tańca Baila Conmigo Bartycka 116, FITOLOGY Klub jogi i fitnessu Siedmiogrodzka 1.

Strala Yoga

Autor postu
Katarzyna Bigos