Jak szybko schudnąć?

Jak mawia złote przysłowie:
– Już po wszystkim! 😀 (Nie mam serca pisać po raz setny to wyświechtane zdanie).
Jak jest? To raczej wiadome! Nie jest lekko. Poszukiwania złotego środka, który sprawi, że świąteczne grzechy pójdą w niepamięć, a może nawet talia zrobi się sama zapewne trwają. Pojawia się więc pytanie – jak szybko schudnąć?

W tym momencie tekstu z pewnością spodziewacie się kolejnej bardzo mądrej rady od Bigosa?
Nic z tych rzeczy drodzy Państwo! Nie sprzedam wam patentu pod tytułem – zjedz garść orzechów typu X, by w 2 dni stracić 3 kilogramy. Nie polecę wam także diety 1000 kalorii! Nigdy – przenigdy tego nie zrobię. Z całą pewnością nie będę kazała wam pić soków oczyszczających przez tydzień, a już tym bardziej nie pochwalę diety owocowo – warzywnej pt. 800 kcal. Nie mam także w swojej bibliotece treningowej czegoś, co w tydzień sprawi, że spalicie wszystko co zjedliście w ostatnim tygodniu. Nie będę także rekomendowała mieszkania na siłowni i treningów 8 razy dziennie :)
Czy oznacza to, że nie ma dla was ratunku i nie da się szybko schudnąć?

Oczywiście, że nie da się szybko schudnąć, jeśli chcecie zgubić w tydzień 5 kilogramów tkanki tłuszczowej. Ale jeśli cierpicie na poświąteczne przejedzenie i waga skoczyła wam o 3 kilo w górę – keep calm! To w większości zebrana „woda”. Można pozbyć się jej wbrew pozorom całkiem szybko  zręcznie i bez specjalnego bólu. Ratunek? Low Carb! Nie, nie – nie każę teraz zaczynać specjalnej diety. Ale znaczne zredukowanie węglowodanów oraz cukru naprawdę może szybko pomóc w pozbyciu się wody. Nie bez przyczyny korzystają z tej metody na tzw. „wycince” kulturyści czy zawodnicy bikini fitness. Czy to zdrowe? Jeśli wchodzicie na mocną ketozę to na dłuższą metę zdecydowanie nie jest to świetny pomysł. Ale jeśli zależy wam na szybkim pozbyciu się wody, mądra redukcja węglowodanów nie jest wcale głupim pomysłem. Nie redukujcie ich jednak całkowicie i zadbajcie o odpowiednią ilość zdrowych tłuszczy. Z czegoś energię brać trzeba!

Co ważnego trzeba wiedzieć o Low Carb?

Przede wszystkim należy powiedzieć głośno, że nawiązuje ona diet tłuszczowych. Wiele osób czuje się po nich doskonale. Nie tylko chudną, ale spada im też poziom złego cholesterolu, poprawia się samopoczucie, a nawet wyniki sportowe. Dlaczego? Kluczowym elementem jest wiedza na temat wpływu węglowodanów na stężenie glukozy we krwi i związaną z tym produkcję hormonów. Po spożyciu węglowodanów poziom glukozy we krwi rośnie. Jej stężenie regulują głównie dwa hormony produkowane przez trzustkę ‒ insulina (obniża poziom glukozy) oraz glukagon (podwyższa poziom glukozy). Spożywanie produktów stabilizujących poziom glukozy przyczynia się do utraty wagi to jasne. Redukcja kalorii pochodzących z pokarmów węglowodanowych skuteczniej wspomaga walkę z nadbagażem.

Na czym to polega?

Aby ograniczyć węglowodany, należy zrezygnować m.in z produktów skrobiowych oraz zawierających cukier. Zalecam za to spożywanie warzyw o niskim indeksie glikemicznym.
Po jakie produkty sięgać? Ryby, mięso, jaja, nabiał, orzechy, oliwy, soję, len, kiełki, ziarna, sezam, awokado, wybrane warzywa.
Węglowodany ‒ w ograniczonych, jak wiadomo, ilościach ‒ powinny pochodzić z produktów jak najmniej przetworzonych: kasza gryczana, ryż.
Przykład? Dieta Paleo, z której swego czasu byłam bardzo zadowolona. Do momentu, w którym zaczęłam dużo trenować i zbyt mała ilość węgli nie wystarczała. Teraz polecam zapoznać się z założeniami diety Samuraja.
Innego dnia napiszę wam też trochę więcej o strategii manipulowania węglowodanami. Mądrze dobrane serio robią mega robotę.

Ważne wskazówki:

– Redukuj węglowodany stopniowo – nie zeruj ich od zaraz;
– Wyklucz część produktów węglowodanowych, ale nie usuwaj ich całkowicie;
– Zjadaj produkty węglowodanowe w ramach posiłków przed- i potreningowych w dni, w które ćwiczysz, ale sięgaj po węglowodany złożone i jak najmniej przetworzone.

Autor postu
Katarzyna Bigos