Jakiś czas temu – a tam jakiś! Na początku maja wrzuciłam Wam post z opisem, że niezła ze mnie parówa jak na trenerkę i że wstyd się przyznać ile w przeciągu marca i kwietnia trenowałam. Mąż mój wówczas rzucił mi wyzwanie biegowe – kolejne już, aby przebiegła w ciągu miesiąca 45km i miała motywację do […]