Verival – śniadania w stylu bio

Śniadania tłuszczowe? Bardzo tak! Tak zwykle zaczynam dzień. Od wielu miesięcy jestem fanką diety Samuraja, choć na początku nie było łatwo. Dwa pierwsze posiłki jem zwykle bez węgli. Zwykle, bo czasem naprawdę nie mam ochoty z rana na tłuszcze, chociażby najzdrowsze. Jakieś pół roku temu trafiłam na fajną austriacką firmę i czasem sobie z nią urozmaicam śniadania. Poznałam osobę, która się tą firmą w Polsce zajmuje i postanowiłam ją najpierw sprawdzić. W swojej ofercie mają głównie produkty śniadaniowe: musli, crunchy, owsianki, płatki i ziarna, ale również wiele przekąsek. Na szczęście dla mnie także bezglutenowe i w dodatku pyszne. Sprawdziłam skład – ciężko się tak naprawdę przyczepić. To żywność organiczna z austriackiego Tyrolu. To młoda marka, która ewoluowała z jednej z najstarszych firm zajmujących się  zdrową żywnością. Jej współwłaścicielem jest Gernot-Langes Swarovski.

Pani Beata, która opiekuje się tą marką w Polsce zapewniła mnie, że każdy składnik jest najwyższej jakości i pochodzi z certyfikowanych źródeł. Firma od wielu lat wspiera i rekultywuje uprawy starożytnych gatunków zbóż, takich jak samopsza, płaskurka czy orkisz. Wszystkie produkty śniadaniowe przygotowywane są z własnych ekologicznych upraw. VERIVAL to manufaktura, gdzie wiele elementów produkcji odbywa się ręcznie, mimo tego, że to zaawansowana technologicznie wytwórnia. Większość asortymentu jest bezpieczna dla wegan, około jedna trzecia ma również oznaczenie “wolny od glutenu”. Wiele produktów zawiera mniej znane , za to pyszne składniki, takie jak chociażby: wiśnia acerola, miechunka, komosa ryżowa, babka płesznik, konopie. Wiele mieszanek śniadaniowych ma w składzie płatki słoneczników czy bławatków lub suszone owoce, które pojawiają się dopiero po zalaniu ulubionym płynem. I faktycznie te smaki są bardzo oryginalne. Musli z bławatkiem to mój faworyt. Mało tego mają tam też takie kuleczki daktylowe – Boże jakie one są pyszne!

Unikam nabiału, bo źle się po nim czuje. Takie produkty spożywam głównie na mleku bez dodatku laktozy, z mlekiem kokosowym lub migdałowym.
Jako przekąskę polecam także bezglutenowe wafle ryżowe. Mają także takie oblane z jednej strony czekoladą, więc przyznaję się, że są dla mnie deserową przekąską. Uwaga – bo wciągają. Szkoda, że firma jest jeszcze mało w Polsce znana. Piszę więc o niej, ponieważ naprawdę uważam, że jest godna polecenia, a często pytacie i słusznie skąd można dostać i skąd zamawiać zdrowe produkty. Ta marka to nie jedyna opcja z jakiej korzystam. Stworzyłam ten blog właśnie po to, by móc polecać wam sprawdzone produkty. O nich będę pisać w oddzielnych postach.

Tymczasem dobra wiadomość dla osób, które jaką ze mną na Pole Dance Camp Polska. Verival zgodził się zostać naszym oficjalnym partnerem podczas wyjazdu. Będzie więc i zdrowo i pysznie.

Zamówienia można składać na przykład na tej stronie:

http://www.firstclassfood.pl/pl/content/34_verival

http://skleptofu.pl/search.php?text=verival

http://www.alma24.pl/szukaj/verival

1

 

Autor postu
Katarzyna Bigos