Porodowe pudełko

Wiecie, że w kontekście mojej ciąży, porodu, a teraz także połogu dzielę się z wami swoimi przeżyciami, przemyśleniami i ważnymi tematami, o których mówi się mało. Zdecydowanie za mało. Dziś chciałam poruszyć temat bankowania krwi pępowinowej. Czemu? Bo sama o tym przed zajściem w ciążę specjalnie nie słyszałam. Tzn. coś tam obiło mi się o uszy, ale nie wiedziałam, że jest to temat tak ważny w kontekście przyszłości naszej rodziny. Zwłaszcza w dobie tak szybko rozwijającej się medycyny.
O tym czemu warto dowiedziałam się koniec końców od mojej przyjaciółki, której córeczka ze względu na stan zdrowia musiała przyjść na świat nieco wcześniej i od razu po porodzie być operowana. To bardzo dało mi do myślenia na temat tego, że naprawdę cholera nie jesteśmy przewidzieć wielu sytuacji i tego co nas może spotkać. Każdego dnia dostaję mnóstwo maili z linkami i prośbami o pomoc chorym dzieciom. Napawa mnie to prawdziwą, najprawdziwszą zgrozą, zwłaszcza, że po urodzeniu dziecka, prócz poznania miłości nie do opisania, poznałam także co naprawdę oznacza strach.
Pod koniec ciąży, zaczęłam więc czytać i szukać informacji na ten temat. Dowiedziałam się wielu informacji, zadzwoniłam do osób, które lepiej znają się na temacie, by doradzić się czy warto i zdecydowałam. Umowę z Polskim Bankiem Komórek Macierzystych podpisałam na dzień przed planowanym terminem porodu – dosłownie na ostatnią chwilę. Dziś cieszę się, że zdążyłam!

Czemu?
Nie znamy przyszłości i nie wiemy jakie choroby mogą przytrafić się naszym bliskim. Komórki macierzyste są już wykorzystywane  w leczeniu 80 chorób (głównie hematologicznych i onkologicznych). Jestem pewna, że to tylko kwestia czasu, a te liczby będą znaczne wyższe. Komórki mogą posłużyć zarówno dziecku, podczas którego narodzin zostały pobrane jak i jego rodzeństwa, a nawet rodziców. Można je pobrać tylko raz, a wykorzystać nawet po kilkudziesięciu latach przechowywania. Doświadczenia transplantacyjne największych banków z całego świata dowodzą  skuteczności tej metody jako zabezpieczenie przyszłości rodziny. Zapewniono mnie, że pobranie trwa kilka minut podczas porodu, jest nieinwazyjne i bezpieczne.
Czego można się obawiać?
Część z osób, które interesowały się tematem z pewnością mogą mieć wiele pytań i spotkały się z różnymi opiniami. Ja także zrobiłam research. Niektórzy wypowiadają się, że późne odpępnienie uniemożliwia pobranie krwi pępowinowej, więc lepiej, żeby krew wróciła do dziecka. Tego się obawiałam, ale okazuje się, że to najczęściej powtarzany mit na temat pobierania krwi pępowinowej. Jest różnica pomiędzy pozyskaniem, a pobraniem krwi pępowinowej. Przed pobraniem krwi pępowinowej można poczekać do ustania tętnienia pępowiny. Ten moment z całą pewnością zauważy każda położna.

Czym są komórki macierzyste?
Jestem winna także wyjaśnienie, bo sama nie do końca wiedziałam czym właściwie są te komórki macierzyste. To pierwotne, niewyspecjalizowane  komórki, które mają olbrzymi potencjał do namnażania się oraz wyjątkowe zdolności do przekształcania się w wyspecjalizowane komórki tworząc w ten sposób tkanki. Dzięki temu wykorzystuje się je od lat w medycynie odbudowując lub zastępując uszkodzone komórki. Znajdują się one m.in. w krwi pępowinowej i sznurze pępowiny.

Pierwszym  źródłem komórek macierzystych był szpik (tzw. przeszczepienia szpiku to właśnie przeszczepienia komórek macierzystych ze szpiku), obecnie coraz częściej wykorzystuje się do terapii komórki macierzyste z krwi pępowinowej. Te metody pobierania i wykorzystania komórek są akceptowana także przez Kościół katolicki w przeciwieństwie do tzw.embrionalnych komórek macierzystych. Innym źródłem komórek jest krew obwodowa pobierana od dawców po wcześniejszej farmakologicznej mobilizacji.
W każdym żywym organizmie, systematycznie – przez całe życie powstają nowe komórki, które następnie dojrzewają, różnicują się w komórki bardziej wyspecjalizowane, a na koniec po ściśle określonym czasie, zapisanym w ich materiale genetycznym, obumierają. Komórkami, które dostarczają nowych komórek w miejsce obumarłych są odpowiednie komórki macierzyste [Źródło: www.pbkm.pl].

Konkrety
Dobra, ale co mi to daje?
Przeszczepianie komórek macierzystych z krwi pępowinowej to naturalna konsekwencja przeszczepiania szpiku. Dzięki przewagom komórek z krwi pępowinowej nad szpikiem coraz częściej to one są wykorzystywane w ratowaniu życia. Podobnie jak przy szpiku krew pępowinową stosuje się do przeszczepień autologicznych (dla dziecka od którego pochodzi krew pępowinowa) lub allogeniczne (dla innej osoby – np. rodzeństwa). W przypadku krwi pępowinowej przeszczepienia dla rodzeństwa są obecnie częstsze niż przeszczepienia autologiczne. W przypadku komórek macierzystych ze szpiku stanowią one około 60%  wszystkich wykonywanych przeszczepień.

Pierwsze, skuteczne i dobrze udokumentowane przeszczepienie rodzinnej krwi pępowinowej zostało wykonane w 1988 roku z inicjatywy lekarzy amerykańskich – Hala Broxmeyera i Joanny Kurtzberg w paryskiej klinice prof. E Gluckman. Biorcą przeszczepu był mieszkający w USA, chłopiec chory na wrodzoną niedokrwistość Fanconiego, któremu przeszczepiono krew pępowinową nowonarodzonej siostry. Obecnie medycyna idzie do przodu, a lista schorzeń, gdzie przeszczepienie komórek macierzystych terapeutycznym standardem stale rośnie.

Komórki macierzyste wykorzystuje się przeszczepiając je pacjentowi. Takie komórki odbudowują zniszczone tkanki (w białaczkach jest to nieprawidłowy szpik kostny) i  w ten sposób ratują życie. Takie zabiegi wykonuje się także w Polsce (ok. 1000 rocznie) u dzieci i dorosłych.
W linku zostawiam wam też listę chorób, które są leczone dzięki komórkom macierzystym:
—> LISTA CHORÓB

Zadałam sobie więc pytanie czy warto? Biorąc pod uwagę to, że nigdy nie wiesz co cię czeka, uważam, że żałowałabym gdybym się na to nie zdecydowała. Czemu wam o tym piszę? Ponieważ wciąż mówi się o tym zdecydowanie za mało, a wiele kobiet nie wie nawet, że ma taką opcję.

Jak wyglądają formalności i kwoty?
Nie są to tanie tematy, ale uważam, że nie są też nie do przeskoczenia. Cena zależy bowiem od opcji na jaką się decydujecie. Są bowiem 4 różne pakiety, w których możemy wybrać z jakich źródeł zabezpieczamy krew pępowinową: czerwony, błękitny, granatowy i złoty.
—> W linku CENNIK
Osobiście zdecydowałam się na błękitny. Po podpisaniu umowy, zabiera się z Banku pudełko z zestawem pobraniowym. Należy zabrać je ze sobą na porodówkę i powiadomić położną o tym, że je macie. Warto upewnić się, że jest na sali osoba, która na pewno wie jak zabezpieczyć ten drogocenny materiał.
Czy was namawiam? Nie. Uważam, że każda mama i tata wie co wybrać najlepszego dla swojego dziecka i własnej rodziny, ale chciałabym edukować i dać szansę na to, byście wiedzieli, że są takie opcje.

Autor postu
Katarzyna Bigos