Pralka na medal

Sprzęty idealne? W XXI wieku w świecie, który rozwija się tak szybko wszystko staje się możliwe. Nigdy nie należałam do osób, które przesadnie podążają na nowinkami technologicznymi, ale nie ukrywam, że w ciągu ostatnich kilku lat udało mi się odkryć kilka takich perełek, które zdecydowanie ułatwiły mi życie i codzienne funkcjonowanie w biegu. Dziś bardzo nie chciałabym z nich rezygnować 😊

Jednym z najświeższych tematów jest pralka Amica Dream Wash i w tym wpisie, chciałabym się podzielić z wami opinią na jej temat. Czemu jest warta uwagi? Bo z takimi opcjami w pralce jeszcze się nie spotkałam. Oszczędza energię i czas. Na czym polega jej wyjątkowość?
Załóżmy, że podobnie jak ja nie narzekacie na nadmiar wolnego czasu, a na dodatek nie przepadacie za prasowaniem. Co wspólnego ma pralka z pracowaniem zapytacie? A ja odpowiem, że jak się okazuje – wiele. Wiele nie oznacza co prawda, że uprasuje wam koszulę do pracy, ale dzięki systemowi pary wodnej SteamTouch oddaje ci czyste ubrania i usuwa do 70% zagnieceń, dzięki czemu część rzeczy faktycznie nie potrzebuje po wyschnięciu prasowania (że nie wspomnę, że przy okazji ten sam system ułatwia pozbycie się trudnych plam).
SteamTouch pomaga także zneutralizować brzydkie zapachy oraz zapewnia świeżość ubrań na dłużej (potwierdzone info!). Dam głowę, że programy parowe docenią również alergicy, rodzice małych dzieci oraz wszyscy, którzy chcą mieć pewność, że ubrania są tak czyste, że nie podrażnią nawet najbardziej delikatnej skóry (idealnie wpasowany temat). Funkcję pary można dołączyć do aż siedmiu programów prania w zależności od rodzaju ubrań.

Oszczędzanie

Jestem sportowcem, mój mąż także. Każdy, kto trenuje doskonale zna więc temat prania ubrań sportowych. Nie lada wyzwaniem było dla mnie znalezienie pralki oraz detergentów, które sprawiłyby, że wyjęte pranie pachniałoby wreszcie fiołkami tak jakbym sobie tego życzyła. I voila! Tą pralkę wyposażono tzw. w system OptiDose do automatycznego dozowania detergentu płynnego (płynu i zmiękczacza). To wygodne rozwiązanie, dzięki któremu nie trzeba każdorazowo pamiętać o wlaniu płynu – jedno napełnienie pojemników wystarczy nawet na ponad 20 cykli prania. Przy pierwszym użyciu obawiałam się, że pralka pobierze tego za mało (ja wlewałam zawsze pół tony), ale nie tylko idealnie sobie bestia odmierza, ale też pranie wreszcie jest tak czyste i tak pachnące jak bym chciała (bezcenne!). Funkcję można wyłączyć, wówczas korzystamy z pojemnika z detergentem wkładanego bezpośrednio do bębna pralki. Dodatkowy atut dla aktywnych? Specjalny program fitness (serio tak się właśnie nazywa).

Coś dla zapominalskich

Załóżmy, że macie w domu gościa podobnego do męża mega Andrzeja, który w momence, kiedy ruchamiam pralkę, niemal za każdym razem idealnie wpada wtedy z biegania w mokrych i nieświeżych ciuchach. You know what I mean. Albo, że też macie w domu trole chowające skarpetki. W takich momentach zrozumiecie moje rozpływanie się nad tą pralką, która posiada także funkcję Add+. Umożliwia ona dorzucanie ubrań w trakcie prania! Odpowiednia ikona na dużym i eleganckim wyświetlaczu wskazuje moment, w którym można bezpiecznie otworzyć drzwi pralki. Urządzenie będzie kontynuowało swoją pracę bez konieczności uruchomiania programu od nowa. Czyż nie jest to genialne?

Dołóż albo i nie

Po pierwsze pralka mieści naprawdę dużo prania. To raz. Dwa – bardzo przydatna okazuje się też funkcjonalność zwana tu MaxLoad. Maksymalna ilość ubrań wkładanych do pralki zależy od konkretnego programu, z którego korzystamy. Okazuje się (też o tym nie wiedziałam), że tylko przy niektórych programach bęben może być załadowany do pełna. MaxLoad to taki trochę asystent, który na wyświetlaczu pokazuje, jaki załadunek będzie właściwy dla danego programu.

Cichy spryciarz

Nie znam się na silnikach i nie wiem o nich nic. O tym mogę powiedzieć jednak tyle, że pracuje niesłychanie dyskretnie, a jak skończy pracę informuje o tym taką przyjemną melodyjką. W książeczce napisali, że jest to sprawka LogicDrive 2.0. Z wysoką jakością silnika idzie w parze jego energooszczędność – pralka posiada klasę energetyczną A+++-35%. Zapytacie, cóż co znaczy do licha! Ja już wiem, że odpowiem :) Chodzi o to, że pralka aż o 35% przekracza swoją energooszczędnością najbardziej wyśrubowaną normę rynkową i w zasadzie jest wręcz poza kategorią (bo nie ma A++++).
Są takie sprzęty, za które powinno się nagradzać! To zdecydowanie jeden z nich.

 

Autor postu
Katarzyna Bigos