Przepuklina – jak sobie z nią radzić?

Przepuklina – temat, który wraca dosłownie jak boomerang. Dostaję od Was mnóstwo wiadomości z pytaniami na ten temat. Pewnie dlatego, że temat dotyczy także mnie. No cóż. Nie ominęły mnie pociążowe przygody. Problemy z nietrzymaniem moczu czy przepuklina to ich początek.
Na całe szczęście byłam pod fachową opieką Fizjoterapeutki uroginekologicznej Natalii Wawszczyk, która pomogła mi z terapią oraz wysłała na badania do odpowiednich specjalistów.
Dlatego na wstępie raz jeszcze chciałabym zachęcić Was do tego, byście korzystali z usług doświadczonych, dobrych fizjoterapeutów, którzy znają się na rzeczy. Podczas ciąży, po ciąży i w ogóle – jeśli macie ku temu wskazania.

Dwie wspaniałe fizjoterapeutki zgodziły się pomóc mi przy tym tekście, aby przemycić dla was jak najwięcej fachowej i rzetelnej wiedzy. Kasia Witek-Sokołowska oraz Małgorzata Włodarczyk.
Zanim jednak przejdziemy do ich części – bardzo konkretnej, chciałabym się z wami podzielić kawałkiem mojej historii z przepukliną. Po ciąży, co oczywiste kresa biała jest osłabiona, czasem dochodzi do rozstępu mięśni prostych brzucha. Ja nie miałam nas szczęście specjalnego problemu z rozejściem, ale kresa biała po dziś dzień jest słaba i widzę to kiedy źle oddycham lub kiedy robię nieodpowiednie dla mnie ćwiczenia (oczywiście już teraz ich nie robię, ale wszystko weryfikuję). Przy osłabionej kresie doszło do jej małego przerwania no i do przepukliny (co to konkretnie jest w dalszej części tekstu). Jak zaczaiłam, że ona tam jest? Mój pępek był wyraźnie wypukły, a jak go naciskałam czułam coś miękkiego co chowało się pod palcem jakby wracało z powrotem do brzucha i kiedy odklejałam palec znów wychodziło. Natalia poleciła mi wykonanie badania USG, które najlepiej zobrazuje sytuację. Zwróciła jednak uwagę, by nie iść do byle kogo, ale do diagnosty, który się w ocenie wrót przepukliny specjalizuje. I tak trafiłam do dr Adama Gutowskiego, radiologa który pracuje obecnie w Medicover Szpital lub City Clinic. On ocenił to na malutką przepuklinę, przez którą wydostaje się jedynie podściółka tłuszczowa – nie narządy. Tak więc to dużo pomogło także w późniejszym doborze ćwiczeń. Byłam także na konsultacji u chirurga, który to zbadał mnie i powiedział, że nie ma sensu operować na takim etapie (wiem od was, że nie zawsze jesteście zadowolone z wizyty u chirurga). Polecił obserwować, zwracać uwagę czy nie pojawia ból, zaczerwienie itd.
Teraz tak – mnóstwo osób pyta jak trenuje. Niestety nie ma jednej recepty. Bo choć mogę odradzić brzuszki i ćwiczenia, w których trudno jest wielu osobom kontrolować ciśnienie śródbrzuszne. Ja nie robię już tradycyjnych brzuszków ani takich typu nożyce (a może zwłaszcza takich), bo widzę jak stożkuje mi się ta kresa i przepuklina wyłazi bardziej. Przy innych pracuję wolniej zwracam baczniejszą uwagę na oddech – i tak planki wdrażam, że tylko jako krótkie elementy dłuższych kombinacji. Duże obciążenia sobie już podarowałam, bardzo siłowe rzeczy na rurce także – trudno! Ważniejsze jest dla mnie dbanie o ergonomię życia codziennego – pracę z oddechem, postawą, tym jak podnoszę rzeczy.
Na końcu mojej części chciałam uczulić Was, że ani ja, ani współautorki tego tekstu nie damy wam tu złotej rady jak sobie radzić z przepukliną – czy operować czy nie itd. Ponieważ każdy przypadek jest inny, wymaga indywidualnych konsultacji i metod działania. Ale mam nadzieję, że wyjaśnimy najważniejsze kwestie i podpowiemy wam trochę.

A teraz już zapraszam Was na wypowiedzi specjalistek, do których wysyłam ludzi z pewnością, że trafią w dobre ręce.

Kasia Witek-Sokołowska

Przepuklina to przemieszczanie się narządów poza obszar, w który powinny się znajdować i może dotyczyć różnych miejsc w ciele. Przepuklina brzuszna to uwypuklanie się otrzewnej poza ścianę brzucha, gdzie przemieszczają się narządy jamy brzusznej przez otwór zwany wrotami przepukliny. Takie przepukliny mogą powstawać podczas wysiłku, np. podczas intensywnego uprawiania treningu siłowego i wiążą się z działaniem wysokiego ciśnienia w jamie brzusznej (które rośnie podczas dźwigania) na tkanki prowadząc do ich przemieszczania w kierunku osłabionych struktur. W takim miejscu osłabionego oporu tkankowego powstaje przepuklina, po ciąży często np. przepuklina pępkowa lub między pępkiem a mostkiem na przebiegu kresy białej. Z innej strony, na rozciągniętą i osłabioną kresę białą przy rozejściu mięśni prostych brzucha po porodzie mówi się też „przepuklina kresy białej”, ale wtedy nie zawsze chodzi o wrota przepukliny i nie ma ryzyka uwięźnięcia, jak w tym pierwszym przykładzie. Na pewno dużym problemem  jest wtedy znaczne osłabienie powłok brzucha, mocne rozciągnięcie ich i uwypuklenie. Ale przepuklina brzuszna, np. u sportowca a przepuklina kresy białej u kobiety krótko po porodzie, to mogą być bardzo  różne stany i sposób pracy z nimi też zupełnie inny.

W obrębie przepukliny brzusznej znajdują się wrota i worek z zawartością (najczęściej tkanka tłuszczowa i jelito), a niebezpiecznym powikłaniem jest uwięźnięcie pętli jelitowej i martwica jelita lub zapalenie otrzewnej. Jeśli jest takie ryzyko, lekarz zaleca operację, by nie dopuścić do tej sytuacji. Natomiast „przepukliną kresy białej” nazywa się też często tylko rozciągnięte i osłabione tkanki, które nie stabilizują odpowiednio narządów oraz kręgosłupa, a podczas wzrostu ciśnienia (na skutek np. kaszlu, czy napięcia mięśni brzucha podczas ruchów), tworzą na środku brzucha stożkowate wzniesienie. Przy dużych deformacjach ściany brzucha po porodzie wykonuje się operacyjnie plastykę brzucha, ale wcześniej i tak polecana jest rehabilitacja zawierająca przede wszystkim ćwiczenia odbudowujące prawidłową funkcję mięśni brzucha, dna miednicy i mięśni oddechowych.

Przepuklinę diagnozuje lekarz, badaniem palpacyjnym i zazwyczaj dynamicznym USG (prowokuje się zwiększone ciśnienie w jamie brzusznej np. wstrzymując oddech i napinając mięśnie brzucha, by sprawdzić na ile tkanki są „nieszczelne”) i on decyduje, czy wymaga ona zaopatrzenia chirurgicznego czy nie, czy brzuch po porodzie wymaga plastyki, itd. Bo nie są to kwestie tylko estetyczne, ale przede wszystkim zdrowotne. Przepuklina może się powiększać, kiedy podczas wysiłku i wiążącego się z nim wzrostu ciśnienia w jakie brzusznej narządy napierają na osłabione i uszkodzone miejsce. Im większa przepuklina, tym trudniejsza operacja. Poza tym może dojść do komplikacji, takich jak uwięźniecie i jego następstwa, o czym była już mowa. Operacja nagła, w przypadku uwięźnięcia, jest tez dużo bardziej ryzykowna i większe jest ryzyko nawrotów. Z drugiej strony nie można też zbyt pochopnie na taki zabieg się decydować. Bywa, że przepukliny operowane się odnawiają, nie można zatem pokładać w zabiegu sposobu na rozwiązanie na stałe tego problemu. Ani sposobu na płaski brzuch, bo brzuchy po operacji przepuklin często płaskie wcale nie są 😉 Bywają też inne negatywne skutki operacji, bo zmiana dotyczy funkcjonowania całego kompleksu brzuszno-miednicznego i znam przypadki, gdy po zoperowaniu brzucha u pań pojawiły się różne zaburzenia dna miednicy. Dlatego warto na problem przepukliny spojrzeć znacznie szerzej. Przepuklina może być skutkiem jakiejś dysfunkcji, to dlaczego do niej doszło i jak zmieniło się funkcjonowanie naszego ciała – tym zajmie się m.in. fizjoterapia. Jest ona proponowana zamiast zabiegu (ale go nie zastępuje, tylko kiedy nie ma do niego aktualnie wskazań), powinna towarzyszyć przygotowaniu do zabiegu i pomóc w powrocie do funkcjonowania po operacji. Również właśnie po to, by zminimalizować ryzyko nawrotów.

Co zrobić w sytuacji, jeśli mamy przepuklinę, lekarz nie widzi konieczności szybkiego zabiegu lub jest on odwleczony w czasie ze względu np. na planowaną ciążę, a nie chcemy rezygnować z aktywności sportowych? Według mnie dobrze udać się właśnie do fizjoterapeuty, ocenić jak funkcjonuje nasz układ ruchu, jak można to zoptymalizować biorąc pod uwagę problem z przepukliną. Wysiłku w życiu nie da się uniknąć, nawet rezygnując z ćwiczeń, ale można go uczynić dużo bardziej bezpiecznym.

Jeśli chodzi o podejście ruchowe, to bardzo ważne będą ćwiczenia oddechowe poprawiające wzorzec oddechowy. Z tym, że sami nie jesteście w stanie dobrze tego ocenić i skorygować, dobrze by było udać się po fachową pomoc. Często po porodzie, jak również u osób, które funkcjonują z przepukliną brzuszną dochodzi do patologicznych zmian funkcjonowania układu oddechowego. Fizjologicznie podczas oddychania cały czas zachodzi zmiana ciśnień między klatką a jamą brzuszną, zmienia się powierzchnia klatki piersiowej, narządy wprawiane są w ruch, pracują mięśnie brzucha, przepona się porusza. Gdy powłoki brzuszne po ciąży są słabe i rozciągnięte, brak efektywnego skurczu mięśni brzucha, często również odpowiedniego napięcia dna miednicy, przez co brak prawidłowego unoszenia się przepony (oddechowej, ale tez moczowo-płciowej) i skutecznej wymiany gazowej. Idzie za tym cała kaskada zmian, dochodzi do nadmiernego wykorzystywania pomocniczy mięśni oddechowych, jakimi są m.in. mięsnie szyi i różnych kompensacji. To znowu odbija się na naszej postawie, co też nie jest korzystne dla rozkładu ciśnień w jamach ciała. Dlatego uruchomienie klatki piersiowej – prawidłowa mobilność kręgosłupa i żeber, aktywowanie mięśni brzucha i dna miednicy, przepony, to podstawy dla bezpieczniejszego funkcjonowania z przepukliną oraz przygotowanie się do ewentualnej operacji.

Kolejna istotna rzecz to postawa i dobre nawyki, jeśli chodzi o ergonomie dnia codziennego i dobrą technikę ćwiczeń. Ciśnienie w jamie brzusznej zależy od ustawienia klatki, kręgosłupa, miednicy, od napięcia mięśni. I na takich podstawach warto się skupić, zanim przejdziemy do treningu.

Na pytania jakie ćwiczenia można wykonywać z przepukliną odpowiadam niestety, że to zależy. Od tego, po co chcemy to ćwiczenie wykonywać, jaka jest nasza technika, jak pracują wtedy nasze mięśnie, w jaki sposób w trakcie ruchu oddychamy. Może tu wystąpić tak wiele różnych kombinacji, że nie da się tego określić w ogólnych wytycznych. Na pewno warto pracować nad tym, o czym już wspomniałam – korekcji sposobu oddychania, świadomości, jak prawidłowo ustawić postawę i nad techniką podstawowych wzorców ruchowych, które i tak każdego dnia wykonujemy, nawet nie ćwicząc, tylko po prostu funkcjonując, jak chód, bieg, przysiad (siadamy i wstajemy przecież wielokrotnie), wstawanie z leżenia, podnoszenie przedmiotów z ziemi, odpychanie od siebie powierzchni (np. drzwi), itd. Nauka tych podstawowych ruchów może być dobrym treningiem kształtującym solidne fundamenty, a z czasem pozwoli zwiększać intensywność w sposób bezpieczny dla narządów i tkanek. Nasze ciało bowiem cały czas się zmienia, przebudowuje, goi, itd. Zwłaszcza dotyczy to cofania się zmian po ciąży.

Autor:

Mgr Katarzyna Witek-Sokołowska, fizjoterapeutka i trenerka, przyjmuje u siebie w studio Good Move www.goodmove.pl oraz przychodni Babka Medica www.babkamedica.pl

Pracuje jako trenerka od 2004r., absolwentka różnych kursów fizjoterapeutycznych, instruktorskich i trenerskich, od instruktora rekreacji ruchowej i licznych specjalizacji dotyczących zajęć ruchowych przez kursy z korekcji wad postawy, po specjalizacje trenera medycznego. Jako fizjoterapeutka pracuje w przychodni położniczo-ginekologicznej Babka Medica i współpracuje z gabinetem terapii uroginekologicznej Pelvita Martyna Romanowska-Naimska w Warszawie, pracując z kobietami w ciąży i po porodzie, nad dolegliwościami narządu ruchu, bezpiecznym powrotem do formy i w terapii nietrzymania moczu, obniżenia narządów rodnych, rozejścia kresy białej i innych. Poza tym od kilku lat prowadzi i współpracuje przy tworzeniu kursów dla trenerów dotyczących ćwiczeń w ciąży i po porodzie, m.in. w Wyższej Szkole Rehabilitacji w Warszawie w latach 2014-2017, kursów Medical Pregnancy Training i Medical Postnatal Training od 2015, prowadziła wykłady w szkole rodzenia, stworzyła program ćwiczeń do internetowej szkoły rodzenia marki Bebilon, w latach 2015-2019 współpracowała nad tworzeniem i prowadzeniem kursów Akademii Zdrofit, m.in. zajęcia fit mama, zdrowy kręgosłup i mobility. Aktualnie prowadzi swoje autorskie szkolenia w ramach www.goodmove.pl (zakładka szkolenia) i moduł „trening w ciąży i po porodzie” we współpracy z położną Izabelą Dembińską w ramach kursu Therapy w Blackroll Polska. Od kilkunastu lat prowadzi różne zajęcia grupowe i personalne w klubach fitness w Warszawie, aktualnie prowadzi swoje kameralne studio Good Move, interesuje się świadomym ruchem, poprawą zdrowia i komfortu życia za sprawą odpowiednio dobranej aktywności.

Oraz Małgorzata Włodarczyk:

Jak sprawdzić czy masz przepuklinę kresy białej? Najlepiej udać się do fizjoterapeuty uroginekologicznego oraz na badanie usg jamy brzucha, by ocenić stan kresy białej mięśnia prostego brzucha oraz stwierdzić obecność przepukliny. Sama obserwuj swój brzuch uważnie gdy się śmiejesz, przy wysiłku, parciu, kaszlu, gdy leżysz na plecach i podnosisz nieco barki do góry. Czy na długości od mostka do spojenia łonowego pojawia jakaś wypukłość? Czy ma ona okrągły kształt? Czy jedno miejsce jest wyraźnie bardziej wystające? A czy jesteś w stanie to miejsce ucisnąć i wypukłość znika? Jeśli odpowiedziałaś chociaż raz tak, to powinnaś udać się do specjalisty na szczegółową diagnostykę.

Są różne rodzaje przepuklin. Przepukliną nazywamy uwypuklenie jamy ciala (np. Jamy brzusznej) przez powstały otwór nazywany wrotami przepukliny. W obrębie jamy brzusznej wyróżniamy przepukliny pachwinowe, udowe, pępkowe, ale skupmy się na przepuklinach które mogą powstać w wyniku uszkodzenia kresy białej  mięśnia prostego brzucha. Rozejście mięśnia prostego i osłabienie kresy białej nie oznacza, że mamy przepuklinę, ale powstaje ryzyko jej wystąpienia. Może pojawić się na całej długości kresy od mostka aż do spojenia, najczęściej powstaje pod pępkiem lub nad nim. Przepukliny nie znikają same a mają tendencję do powiększania się z czasem.

Obecność przepukliny nie jest przeciwwskazaniem do aktywności fizycznej, wręcz przeciwnie. Odpowiednio dobrane ćwiczenia mogą nawet zmniejszyć przepuklinę. Najlepiej ćwiczyć pod okiem fizjoterapeuty lub trenera specjalizującego się w terapii rozejścia mięśnia prostego brzucha. Ważne jest, by unikać ćwiczeń które doprowadzają do dużego wzrostu ciśnienia w jamie brzucha, mam na myśli jogging, ćwiczenia z podskokami, deska (plank), wzniosy lub opuszczanie wyprostowanych nóg. Tak naprawdę dobre ćwiczenia to takie, na które Twoje ciało jest gotowe, jest to bardzo indywidualne. Trzeba być szczególnie wyczulonym i bacznie obserwować pracę brzucha i kresy białej podczas wykonywania danego ćwiczenia. Jeżeli kresa się uwypukla lub przepuklina staje się bardziej widoczna powinnaś jeszcze poczekać z taką aktywnością.

Skorygowanie postawy, nauka wykonywania codziennych czynności w ergonomiczny sposób, trening oddechowy i dobrane ćwiczenia spowodują zmniejszenie wrót przepukliny. Dopóki przez wrota przepukliny przechodzi tylko tkanka tłuszczowa lub sieć mniejsza możemy mówić tylko o defekcie kosmetycznym. Jednak duży wysiłek, mocny trening, zle dobrane ćwiczenia czy nawet złe nawyki toaletowe potrafią spowodować że przepuklina się powiększy. Duża przepuklina, to krótko mówiąc duży problem. Im większy otwór tym większa szansa, że w worku przepuklinowym pojawią się np. jelita. Ich uwięźnięcie we wrotach przepukliny jest niebezpieczne. Zgłoś się natychmiast do szpitala gdy po czujesz ostry ból w miejscu przepukliny, mdłości, wymioty.

Na operacyjne leczenie przepuklin decyduje się wiele kobiet. Uważam, że zanim podejmiemy decyzję o operacji powinnyśmy spróbować terapii i rehabilitacji u fizjoterapeuty przez co najmniej rok. Operacja niesie duże ryzyko powstania zrostów pooperacyjnych, powikłań.

<a href="https://michalwlodarczyk.pl" target="_blank">Fotograf Michał Włodarczyk</a>
Fotograf Michał Włodarczyk

Autor: Gosia Włodarczyk – mgr fizjoterapii, certyfikowany fizjoterapeuta uroginekologiczny, terapeuta mięśni dna miednicy, trener personalny,  praca jest jej pasją, pracuje z kobietami w okresie okołoporodowym, przed, w trakcie i po ciąży. Specjalizuje się w terapii rozejścia mięśnia prostego brzucha, prowadzi rehabilitację mięśni dna miednicy i blizn, szczególnie po cesarskim cięciu. Prowadzi kanały edukacyjne @Pani_Fizjotrener dla kobiet w social media, których celem jest złamanie tabu wokół zdrowia kobiety i ułatwienie powrotu do zdrowia i aktywności fizycznej.

Autor postu
Katarzyna Bigos