Czy „light” znaczy fit?

Pieczywo, cola, czy czekolada, które nie tuczą, bo są w wersji light? Sorry, większej bzdury nie słyszałam. Ostatnio rozprawiam się trochę z kłamliwymi przekazami, którymi karmią nas różne reklamy. Wkurzam się zarówno na suplementy odchudzające, jak i inne tego typu informacje. Nie mogę znieść tego, że ciągle idziemy na łatwiznę. Tyjemy całymi latami, a kiedy pewnego pięknego dnia się budzimy, stwierdzamy, że (ups) chyba jednak ważymy za dużo. Postanawiamy to zrzucić – no max w miesiąc,
ale najchętniej to w tydzień, bo przecież nikt tu nie ma ani czasu ani specjalnej ochoty, żeby o siebie naprawdę zadbać. A więc co? Nastrajamy swoje odbiorniki na obietnice typu:

  • ta dieta sprawi, że schudniesz 5 kg w tydzień;
  • ten suplement będzie chudł za ciebie;
  • zamień ten produky na wersję light, a boczki same znikną;

W wersji „light” co najlepsze nie występuje już tylko cola, ale także: pizza, chipsy (przyrzekam – choć sama w to nie wierzę!), serki, jogurty, pieczywo, sosy, orzeszki itp.

Zmierzmy się z tym tematem i zróbmy to zwięźle i treściwie.

Cukier

To on zwykle podbija kaloryczność, więc na opakowanie, na którym napisane jest 0% cukru wygląda kusząco. No, ale zanim twa zgrabna rączka sięgnie po ten cudowny bezcukrowy produkt, należałoby się chwilę zastanowić co zamiast tego cukru sprawia, że smak dalej jest słodki. No oczywiście jego substytuty. Ksylitol, stewia? Oh to byłoby pół biedy. Niestety jest też ten nieszczęsny i poddawany milionom badań aspartam. Mówią, że rakotwórczy, ale jasna cholera go wie jak to w końcu z nim jest. Z pewnością w dużych ilościach nie służy. A reszta? Weźmy to na logikę – słodycz bez cukru równa się emulgatory, konserwanty i barwniki. Produkt musi być przecież atrakcyjny. Podsumowanie: mniej cukru = więcej chemii.

Tłuszczyk

Nazwa może niezbyt nośna, ale prawda jest taka, że to właśnie on jest nośnikiem smaku. Czytasz, że produkt zawiera 0% tłuszczu? Niech zapali ci się czerwona lampka. Możesz być wówczas pewny, ze stoi za tym kolejna długa lista ulepszaczy smaku. Zerknij także dokładnie na etykietę. 0% tłuszczy często oznacza znacznie więcej cukru (niejednokrotnie znacznie więcej niż produkt tradycyjny). Szukasz płatków śniadaniowych w wersji 0%? Błagam, sięgnij po prostu po zwykłe górskie płatki owsiane albo jaglane.

Czytaj etykiety!

No tak, produkty, typu light mają zwykle 30% mniej kalorii w porównaniu z ich tradycyjną wersją. Brak tłuszczy czy cukru jednak oznacza zwykle, że jeden nadrabia braki drugiego. Sprawdź zatem czy czasem lekkie przekąski nie mają mniej wartości niż ich normalny odpowiednik.

A teraz konkret, który znalazlam. Według dyrektyw – produkt niskotłuszczowy to taki, który zawiera mniej niż 3g tłuszczu na 100g, natomiast niskocukrowy – mniej niż 5g na 100g produktu. Produkt lekki to taki, który nie zawiera więcej niż 40 kcal na 100g stałego produktu i 20 kcal/100g produktu płynnego.

Dziękuję za uwagę.
Życzę rozważnych zakupów i głowy na karku 😉

Autor postu
Katarzyna Bigos