Powidła jak u babci

Kiedy w XXI wieku, czasie w którym niemal niemożliwe jest dostać coś naprawdę nieprzetworzonego, znajdujesz takie skarby, musisz podzielić się tym odkryciem ze światem. Nie wiem czy lubicie tzw. dawne smaki, które kojarzą się z domem na wsi, zapachem natury, ciepłym ciastem, kompotem gotującym się na piecu i krzątającą się po kuchni babcią, która kończy robić waszą ulubioną zupę owocową.

Moja babcia zawsze robiła przetwory i nawet mając swoje 87 lat, tuż przed tym jak zabrała ją choroba, dawała mi słoiki pełne robionych przez nią pyszności. Już zawsze będę za tym tęsknić, zwłaszcza, że nie mam ani jej talentu ani czasu na przygotowywanie własnych wyrobów.
Ostatnio znalazłam jednak coś co nie tylko przywraca piękne wspomnienia, ale także smakuje bosko. Co więcej trudno o lepszy skład. Mówię tu o powidłach, od których prawdopodobnie szybko się uzależnię.
Nie było więc dla mnie żadną niespodzianką, kiedy odkryłam, że firma Krokus która je produkuje jest z moich rodzinnych stron – z Lubelszczyzny.
1537113224554

Czemu wam w ogóle o tym pisze?

Bo pierwszy raz od dawna znalazłam coś bez ulepszaczy, tony cukru i innych dodatków poprawiających smak i zapach. Czysty smak owoców to coś, co dziś w produktach tego typu nie zdarza się często. Dziwi to tym, kiedy wiesz, że ktoś korzysta z receptur znanych i wykorzystywanych w XIX i na początku XX wieku. Receptur na powidła, które smażono w polskich domach od pokoleń. Sprawdziłam jak to robią. Całe owoce ze skórką, rozparzane, przecierane przez gęste sita i zagęszczane w wyparkach (kociołkach próżniowych gdzie temperatura wrzenia wynosi 80°C). Nie ma w nich konserwantów, aromatów, barwników i innych dodatków charakterystycznych dla żywności masowej.
Dostępne w Rossmanie powidła mają 10 różnych smaków i wierzcie mi na słowo – smakują jak te z czasów dzieciństwa. Powidła śliwkowe, malinowo-jabłkowe, brzoskwiniowe, wiśniowo-jabłkowe, z czarnego bzu, czarnych porzeczek czy aronii. Zdążyłam wykorzystać je już do domowych naleśników, porannych omletów, placków, ryżu, owsianek czy mini deserków.
1537113066333 — kopiaPowidła bez dodatku cukru są doskonałą propozycją nie tylko da smakoszy i fanów naturalnych składów, ale przede wszystkim dla wszystkich fit freaków, którzy uważają na to co kładą na swój talerz. W składzie są same owoce, a cukier w tych powidłach to ten naturalnie występujący w owocach. Nie ma tu również innych substancji słodzących tj. sok winogronowy czy koncentrat jabłkowy. Nasze dwie ekipy na obozach miały szansę ich wypróbować i były więcej niż zachwycone. Nie pomyślałam nawet, że powidła porzeczkowe mogą tak doskonale pasować do białego sera. Powidła są bogate w błonnik i pektyny – związki oczyszczające układ trawienny. Jeśli więc szukaliście czegoś takiego – serio polecam!
1537112913199 — kopia
1537112556618 1537113373244

dddd

Autor postu
Katarzyna Bigos