Body Movement – rozciąganie w 3D

Body Movement – rozciąganie w 3D

Body Movement – moje najmłodsze treningowe dziecko. program, który powstał z uważnego wsłuchiwania się w potrzeby swojego ciała. Ćwiczenia połączone w sety, które dla mnie mają moc uzdrawiania. Body Movement to rozwinięcie mojego własnego pojęcia słowa rozciąganie.

Zabieram się za ten tekst, bo program jest nowy. Dostałam w związku z tym mnóstwo pytań z nim związanych. Co to? Dla kogo? czym się charakteryzuje? I zanim przejdę do rzeczy, chciałabym Wam opowiedzieć kawałek mojej prywatnej historii. Dawno nie miałam okazji dzielić się z wami przemyśleniami.
Nie wiem, kiedy będziesz czytać ten tekst, ale piszę go w trakcie trwania pandemii Korona Wirusa. Od miesiąca jesteśmy zamknięci w domach, co ma oczywiście mnóstwo plusów oraz minusów. Niewątpliwym plusem jest fakt, że ja zwolniłam. Pfff! Raczej zaciągnęłam ręczny i kręcąc bączka z piskiem opon zatrzymałam się tuż przed słupem z napisem! Uwaga – to jest cholerne 5 minut tylko dla ciebie. Nie zmarnuj tego Ziuta!

Taki napis trudno jest zignorować. No ja w każdym razie postanowiłam nie udawać, że wcale go tam nie ma i zaczęłam odrabiając swoją pracę domową robiąc konkretny przegląd. Jeśli myślicie, że mam czas, aby ćwiczyć 6 razy w tygodniu, robić plany na przyszłość, łapać fazę ZEN, REM i inne to oczywiście dementuje to!
Ale faktycznie mam więcej przestrzeni na myślenie.
Ostatnio dotarło do mnie na przykład, że przez wiele lat kochałam morderczy wycisk. Uważałam, że jak nie dam sobie po porządnie po przysłowiowej mordzie, to trening się nie liczy. Do porzygu albo wcale. I dosłownie parę dni temu zaczęłam się nad tym fenomenem zastanawiać. Bo dziś już tak nie czuję. Nie mam ochoty robić 300 burpees na czas. Nie chcę się biczować w imię… No właśnie w imię czego? Zastanawiam się trochę czy czasem podświadomie takie podejście nie wynika z jakichś innych pobudek. Można zrobić przecież wspaniały trening, podczas którego spalisz morze kalorii. Wyjaśnijmy coś sobie. To nie znaczy, że uważam, że dobry wycisk to coś złego, ale jakoś przestałam czuć potrzebę robienia treningowej umieralni kilka razy w tygodniu. Czasem trzeba się trochę upodlić – wiem o tym. Zrzucić z siebie, wypocić. Ale moje podejście się zmieniło. Ewoluowało.

Dla mnie czas ciąży i okres wracania do formy po niej był momentem zwrotnym. Był ogromną lekcją pokory, poszukiwaniem innych metod, które potem okazały się strzałem w 10! Tym, czego było mi trzeba. Zaczęłam szukać trochę innych rozwiązań nawet programując treningi Fire Workout, elementy interwałów to w zależności od tego na czym w danych 6 tygodniach (tyle trwa programowanie pod konkretne, zmieniające się cele) to tylko krótkie przerywniki. Doszłam do wniosku, że nie trzeba przez godzinę non stop skakać, by osiągnąć efekty. I kiedy obserwuję wiele osób w klubach fitness, które cisną po 3h pod rząd na naprawdę ciężkich treningach zastanawiam się jaki naprawdę jest ich cel. Bo pewnie nie kąpiel w kortyzolu. Tak, ciężkie treningi to czynnik stresujący dla naszego organizmu i w dodatku brak możliwości dobrej regeneracji, która tak naprawdę niezbędna jest do tego, aby cieszyć się zdrowiem i efektami tego treningu.

Podobnie mam ze stretchingiem. Swego czasu rozciągałam się tak intensywnie, mocno i często, że dopiero trzecia kontuzja dała mi poważnie do myślenia. No pain – no gain – myślałam. Ale doświadczenie nauczyło mnie, że coś innego jest znacznie istotniejsze. A ból, ten fizyczny wcale nie jest rozwiązaniem innych, głębiej położonych bolączek. Że czasem mniej znaczy więcej. Że czasem trzeba postawić na bardziej kompleksowe działania. I choć zdaję sobie sprawę, że każdy z nas jest inny, mam wrażenie, że Body Movement jest czymś wartościowym dla Zośki Kowalskiej, która przez większość część życia siedzi za biurkiem, jak i dla Ali, która absolutnie jara się tematem rozciągania i szuka czegoś więcej. Chce nowych rozwiązań, świeżych pomysłów.

Body Movement – co to jest?

To połączenie ćwiczeń stretchingowych, mobilizujących (przywracających pełną ruchomość), stabilizujących w bardzo płynne flow. Nie znajdziecie tu jednak za wiele stretchingu statycznego – z cyklu: Zostań w pozycji przez 30 sekund. Bo Body Movement to przede wszystkim bardzo płynne flow, wykorzystanie ruchów wielopłaszczyznowych, ustawianie ciała w różnych pozycjach, zmieniających się wolno i płynnie. To czucie własnego ciała, podążanie za wskazówkami jakie nam daje. To nie praca w bólu. To praca dla ciała i ducha a nie przeciw nim. To ćwiczenia z kierowaniem przekazu do siebie:
– Jest dobrze tak jak jest, a będzie jeszcze lepiej.
Zamiast:
– Jesteś beznadziejna, zrób coś ze sobą.
Body Movement to wreszcie praca z powięzią. Dlatego lubię nazywać ten trening 3D. Bo pracujemy trochę w “trójwymiarze” wykorzystując pracę na całych taśmach anatomicznych, strategie, które odżywią i zregenerują naszą powięź (dziś przez ekspertów nazywaną już głośno narządem odpowiedzialnym za mnóstwo ważnych zadań). Czasem się skręcisz, czasem przeciągniesz, czasem ziewniesz, czasem będę kazała zmieniać ustawienie bioder i miednicy w trakcie wykonywania prostych ruchów uruchamiających nogi i ręce jednocześnie.
Lubię pracować kompleksowo. Dlatego trening zawiera także elementy wzmacniania i uruchamiania wszystkich części ciała odpowiedzialnych za dobre zdrowie naszego kręgosłupa. Znajdziesz tam trochę dziwne połączenia i ruchy, aby potem znaleźć się na chwilę w znajomej z jogi pozycji np. psa z głową w dół. Wszystko jednak ma się odbywać na twoich warunkach, na tyle na ile pozwala ci na to twoje ciało na obecnym etapie. Bez sztywnych zasad. Pracujemy także z oddechem i… uśmiechem.
Czasem na końcu pozwalam sobie także na medytację. Ostatnio sporo medytuję. Właściwie codziennie. I bardzo Was na to namawiam.

Niebawem Body Movement będzie dostępny na mojej platformie ON LINE w zakładce kursy. Premierę planuję na 10 maja.
Tymczasem program doceniono nawet w Dzień Dobry TVN, gdzie aż dwukrotnie poprosili mnie o poranny set dla widzów. No powiem wam, że jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Ogromnie wierzę w ten program.
Stacjonarne zajęcia prowadzę raz w tygodniu w Oh lala (tyle, że teraz jak wiadomo są one zawieszone). Zapraszam jednak na moje nowe konto na IG: stretch_body_movement. Tam znajdziecie więcej inspiracji.

A tymczasem zapraszam do obejrzenia krótkich fragmentów z TVN:

https://dziendobry.tvn.pl/a/10-minutowy-trening-na-poczatek-dnia-proste-cwiczenia-ktore-poprawia-twoje-samopoczucie-i-zdrowie-fizyczne
https://dziendobry.tvn.pl/a/7-minutowy-trening-na-dzien-dobry-proste-cwiczenia-ktore-pomoga-lepiej-rozpoczac-dzien

Leave a Reply

Your email address will not be published.