Odchudzanie – dlaczego to się nie udaje?

Odchudzanie – dlaczego to się nie udaje?

Chcę schudnąć, nie lubię siebie, chcę coś zmienić! Jako trener słyszę to aż za często. Od lat pracujemy z wieloma osobami, które z odchudzaniem nie mogę sobie poradzić. Próbują niezliczoną ilość razu podchodzić do tematu, ale po drodze coś się gubi, coś przepada, coś idzie nie tak.

W napisaniu tego tekstu, który wierzę, że Wam się przyda – poprosiłam mojego męża Andrzeja Bogdała, który tematyką żywienia zajmuje się zawodowo.

Odchudzanie – jak zacząć i kiedy? Może od nowego roku?

Zmiana stylu życia to jedno z tych postanowień, które cały czas znajduję się na szczycie postanowień noworocznych. To właśnie z początkiem stycznia najwięcej osób deklaruje przed samymi sobą, że zaczyna zmiany na lepsze. Wierzą, że tym razem uda im się zgubić nadprogramowe kilogramy, że uda się trenować i zmienić dietę. Chcemy wierzyć w wizję. I byłoby wspaniale, gdyby tą wizję udało się skutecznie urzeczywistnić.

Badania pokazują jednak,  że osoby które od stycznia zaczynają swoje zmiany, przyznają się, że średnio około pięciu razy rozpoczynały próby realizacji celu, zanim rzeczywiście udało się im ten cel osiągnąć. A spośród tych, którym nie udaje się spełnić postanowień noworocznych aż 60% podejmuje ponowne próby w następnym roku (Prochaska, DiClemente, Norcross, 1992).

Najczęściej trudności z rozpoczęciem działania wynikają stąd, że albo nie potrafimy przezwyciężyć początkowej niechęci do działania, albo też nie dostrzegamy sprzyjających rozpoczęciu realizacji celu okoliczności. Z kolei brak wytrwałości na ogół jest konsekwencją rezygnacji w obliczu trudności, przeszkód, a niekiedy początkowych niepowodzeń.

Na przykład zaczynacie dietę, bo w swojej głowie widzicie „lepszą wersję” samych siebie. A wyobrażenie własnej osoby jako szczupłej i atrakcyjnej daje dużego kopa motywacyjnego. Niestety, w wielu przypadkach bardzo szybko zapominacie o tym początkowym wyobrażeniu i motywacji. W natłoku codziennych obowiązków szybko się poddajecie, tłumacząc że przecież nie macie na to czasu!

Przeanalizujmy to krok po kroku. Dlaczego tak szybko rezygnujemy z odchudzania?

Brak planu

Na mocne postanowienie poprawy często wpływa  pojedyncza sytuacja, która wywołuje u nas albo refleksję albo pozytywne odczucia dotyczące swojego ciała czy zdrowia. W efekcie czego dążymy do  tej zmiany, ale organizacyjnie nie zawsze jesteśmy do tego dobrze przygotowani.

Jak zaplanować działania, które przyczynią się do sukcesu?

Musisz wiedzieć jak powinno wyglądać to „właściwe odżywianie” oraz jak trenować, aby to było zgodne z Tobą (masz czuć przy tym pozytywne emocje, to nie może być coś  co robisz „za karę”).

Musisz wiedzieć jak dostosować posiłki pod swój tryb życia. W wielu sytuacjach normalna praca zmianowa, połączona z obowiązkami rodzinnymi może Cię demotywować. Dlatego bardzo ważne jest tu wsparcie bliskiej osoby.  

No i planowanie! Kiedy jesteś w podróży czy na spotkaniu, musisz zaplanować, jak będzie wyglądało Twoje żywienie w tym czasie. Najlepiej mieć z góry przygotowaną listę półproduktów, które możesz spożyć np. serek wiejski, odżywka białkowa, orzechy czy dobrze zbilansowana kanapka- jednak o tym wszystkim musisz pamiętać wcześniej.

Nie ma co ukrywać, że odstawowa wiedza z zakresu odżywiania jest bardzo pomocna bo kiedy jesz w restauracji lub masz ochotę coś zamówić na weekendowy wieczór dla zmiany smaków warto wiedzieć na co postawić.  

Krew, pot i łzy

Mnóstwo osób, które znam zaczynają odchudzanie mega ostro. Głodówki plus mordercze treningi spalające milion kalorii w godzinę. Takie podejście na samym początku powoduje szybkie wypalenie. Nie możesz  nagle zacząć trenować 4-5 razy w tygodniu, jeśli wcześniej ćwiczyłaś sporadycznie. Ciało nie jest na to przygotowane. Szybko możemy doprowadzić do przetrenowania czy kontuzji oraz zniechęcenia.

Odpowiedzią może okazać się metoda małych kroków. Z tygodnia na tydzień doświadczysz satysfakcji, że coś udało się osiągnąć. Zrezygnuj w jednym tygodniu ze słodyczy i napoi kolorowych, a w drugim zamiast kanapki postaw na sałatkę czy koktajl warzywno-owocowy. Zamiast mocnego, codziennego treningu, zacznij od regularnych ćwiczeń dwa dni w tygodniu, pamiętając przy tym także o lżejszych formach aktywności.

Może nie osiągniesz spektakularnych wyników w 4 tygodnie. Zajmie ci to troszkę więcej czasu, ale podejrzewam, że nie pragniesz chwilowej zmiany, tylko czegoś trwałego .
Przy okazji zobacz nasz nowy film na youtube.

Czy muszę liczyć kalorie?

Dwa pierwsze punkty są dla Ciebie bardzo fajnym przygotowaniem do kolejnego kroku, jakim jest ustawienie swojego indywidualnego zapotrzebowania energetycznego.

Liczenie kalorii. Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ wiemy, że wiele osób na samym początku bardzo zniechęca fakt ważenia produktów i liczenia kalorii. Dlatego na samym starcie warto skupić się na planowaniu , równowadze oraz bazowaniu na dobrej jakości produktach. A kiedy już uda się zbudować dobre nawyki, możemy iść o krok dalej i zainteresować się tematem kalorii.

Czy na pewno jest to potrzebne?

Tak! Bo jeżeli zależy ci na redukcji tkanki tłuszczowej, to bez ujemnego bilansu energetycznego nie może się to udać. Nie oznacza to jednak, że masz przymierać głodem. Na samym początku zacznij odjęcia 5% z dziennego zapotrzebowania energetycznego.
Skąd masz wiedzieć u licha ile to 5%? Warto skorzystać z pomocy eksperta lub aplikacji. To ważne, aby nie przesadzić w żadną stronę.

Znamy wiele osób, które jedzą „prawie nic”, kiedy chcą schudnąć, a inni z kolei twierdzą, że jedzą zdrowo, ale nie chudną. No cóż. Wiele zdrowych produktów posiada sporo kcal, np. suszone owoce, ziarna czy orzechy.

Czasem przyczyną są też problemy zdrowotne. Warto wówczas zainteresować się panelem badań w celu wyeliminowania chorób (to jest zawsze krok pierwszy jeżeli zależy Ci na indywidualnym podejściu do odżywiania).

Rozwiązanie

My swoich podopiecznych żywieniowo i treningowo prowadzimy od 10 lat. Z doświadczenia wiemy, że większość problemów tkwiła w głowie. Zmiana myślenia, poradzenie sobie z emocjami przynosiły zwykle największe sukcesy w pracy nad ciałem.  

Jeżeli potrzebujesz zmiany, chcesz czuć się dobrze w swoim ciele, być zdrowsza,  zapraszamy cię do naszego 6- tygodniowego projektu odchudzającego „Zejdź z wagi”, w którym prowadzimy cię za rękę przez ten cały proces zmian. Oprócz naszego wsparcia treningowo- żywieniowego masz je także w psychodietetyku oraz kameralnej grupie osób, które jadą na tym samym wózku.

Zostały ostatnie dni, kiedy możesz dołączyć! 1o. stycznia kończymy zapisy, a już kolejnego dnia zaczynamy zmiany na lepsze.

Leave a Reply

Your email address will not be published.