Aktywna ciąża – co zmieniła w moim drugim porodzie?

Aktywna ciąża – co zmieniła w moim drugim porodzie?

Pierwszy poród był dla mnie traumatycznym przeżyciem. Dosłownie i w każdym calu. Drugi – był jego przeciwieństwem. Pełen mocy, sprawczości, zakończony po 3 godzinach od wejścia na porodówkę. Co się zmieniło? Czy da się do tego świadomie przygotować? Ogarnąć? Jak było u mnie i co z tym wszystkim wspólnego miała aktywność fizyczna?

Pierwsza ciąża – jedna wielka niewiadoma

Część z was zna tę historię. Pierwsza ciąża była dla mnie mega wyzwaniem. Jako trener i zawodnik odnoszący wiele sukcesów sportowych miałam duży problem z akceptacją zmian w ciele, ale przede wszystkim ze zmianą nawyków treningowych. W pierwszym trymestrze ciąży było super ciężko, a potem czułam, że tutaj potrzeba specjalistycznej wiedzy, by bezpiecznie w ciąży trenować. Że to jednak inna treningowa bajka. Wówczas jeszcze nie czułam jej do końca. Pomimo szkoleń, które odbyłam, nie do końca wiedziałam, co robić, a czego lepiej nie. Ta ciąża nie była łatwa. Złe ogólne samopoczucie, wszechobecny lęk o to, co jest i co będzie, zmiany w ciele, 17 kilogramów na plusie w końcówce ciąży, jakaś ociężałość.

To było 5 lat temu. Mój poród w 40 tygodniu ciąży był trudnym, traumatycznym przeżyciem. Trwał jakieś 20 godzin i choć rodziłam siłami natury, czułam, że nie dam rady. Róża urodziła się niedotleniona i nie wiedzieliśmy jak ten trudny poród wpłynie na jej rozwój. Po samym porodzie i ja długo dochodziłam do siebie i gdyby nie pomoc profesjonalisty – fizjoterapeutki uroginekologicznej, nie wiem, jak moje ciało by się z tego dźwignęło. Całą ciążę miałam problemy z różnymi dysfunkcjami, które ze zdwojoną siłą odezwały się po porodzie. Wysiłkowe nietrzymanie moczu, rozejście kresy białej, przepuklina pępkowa, żylaki odbytu itd.

Co do aktywności fizycznej – czy ćwiczyłam w pierwszej ciąży? Tak. Ale z perspektywy czasu myślę, że niewiele, a z wielu rzeczy rezygnowałam także ze strachu.

Chcę inaczej!

Będąc w pierwszej ciąży, miałam poczucie, że o treningu w ciąży mówi się za mało, że gdzieś tej wiedzy dotyczącej aktywnej ciąży i przygotowania do porodu brakuje. Być może częściowo nie wiedziałam, gdzie tego szukać? Po porodzie we współpracy ze specjalistami sama zaczęłam się intensywnie szkolić, chcąc jako trener i mama pomagać innym kobietom ćwiczyć w ciąży bezpiecznie, pomagać przeciwdziałać dysfunkcjom, oswajać z wieloma zmianami, przygotowywać do porodu, pomagać zatroszczyć się mądrze o ciało po ciąży. I ćwiczenia w ciąży stały się jednym z filarów mojej treningowej drogi.

Po traumatycznych przeżyciach pierwszego porodu myślałam – kolejny to tylko cesarka. Nigdy nie zaryzykuje już tak znowu. Nie ma mowy! Ale lata pracy z tym tematem jako trener i szkoleniowiec coś we mnie zmieniły i otworzyły. Wiedziałam, że można inaczej. Że ciążę można przejść inaczej, że poród może być inny. Zaczęłam wierzyć, że może cesarka nie jest jedynym rozwiązaniem.
Będąc w pierwszej ciąży, miałam poczucie, że o treningu w ciąży mówi się za mało, że gdzieś tej wiedzy dotyczącej aktywnej ciąży i przygotowania do porodu brakuje. Być może częściowo nie wiedziałam, gdzie tego szukać? Po porodzie we współpracy ze specjalistami sama zaczęłam się intensywnie szkolić, chcąc jako trener i mama pomagać innym kobietom ćwiczyć w ciąży bezpiecznie, pomagać przeciwdziałać dysfunkcjom, oswajać z wieloma zmianami, przygotowywać do porodu, pomagać zatroszczyć się mądrze o ciało po ciąży. I ćwiczenia w ciąży stały się jednym z filarów mojej treningowej drogi.

Po traumatycznych przeżyciach pierwszego porodu myślałam – kolejny to tylko cesarka. Nigdy nie zaryzykuje już tak znowu. Nie ma mowy! Ale lata pracy z tym tematem jako trener i szkoleniowiec coś we mnie zmieniły i otworzyły. Wiedziałam, że można inaczej. Że ciążę można przejść inaczej, że poród może być inny. Zaczęłam wierzyć, że może cesarka nie jest jedynym rozwiązaniem.
Kiedy zaszłam w drugą ciążę, 2 lata temu, wiedziałam już, jak mam ćwiczyć, o co zadbać, na co zwrócić uwagę. Przytyłam znacznie mniej, prócz dolegliwości w pierwszym trymestrze ciąży związanymi ze zmianami hormonalnymi, przez 9 miesięcy czułam się świetnie, nic mnie nie bolało, a inne dolegliwości potrafiłam w większości samodzielnie ogarnąć, tak aby po ciąży praca z ciałem przebiegała sprawnie. Wdrożyłam także cały program przygotowania do porodu.

Całą drugą ciążę byłam aktywna. Pracowałam nad totalnie innymi tematami, wiedziałam jak i po co. I to był totalny GAME CHANGER! Przepracowałam traumy i postanowiłam spróbować rodzić naturalnie. Wszystkie techniki i systematyczna praca, sprawiły, że mój drugi poród trwał 3 godziny i był pięknym, sprawczym doświadczeniem w którym czułam siłę i moc. Lili urodziła się zdrowa i miałam szansę przeżyć z nią magiczne pierwsze chwile, przytulając małe zdrowe dziecko (na co nie miałam szans z pierwszym dzieckiem, które sine zabierano mi dosłownie w biegu. Do dziś wspominając to do oczu napływają mi łzy).

Wierzę, że ciąża, nasze świadome przygotowanie do porodu mają sens. Nawet wtedy, kiedy na końcu nie wszystko przebiega idealnie po naszej myśli. Wiem, że warto być aktywną, świadomą przyszłą mamą i chcę pokazać i opowiedzieć o tym innym mamom.

Aktywna ciąża – dlaczego warto?

O byciu aktywną przyszłą mamą pisałam już wiele. Powodów do ćwiczeń jest tyle, że można by o tym pisać książkę. A dla przyszłej mamy mam wiadomość – jeśli to czytasz, chcę Ci teraz podać rękę i w gąszczu i chaosie wszystkich informacji, które spadły teraz na twoją głowę – i napisać nie jesteś sama! Nie bój się i choć ze mną. Pokażę Ci coś dobrego.

Co dobrego chcę pokazać przyszłej mamie? Że ciąża może być dobra, a nawet wyjątkowa. Że nie musi boleć, że nie musi uwierać. Że choć często trudna, to jednak możemy się z nią świadomie układać i uczyć iść w nowe w podniesioną głową, pełną nadziei. Pragnę uczyć, że do porodu można się przygotować. Chcę uczyć jak ćwiczyć, aby w ciąży czuć się lepiej i pokazać jak wpływać dzięki temu na samopoczucie własne i dziecka. Wiesz, że będziesz mieć cesarkę? To nic nie zmienia. Inny jest tylko moment przyjścia na świat dziecka, twoje przygotowanie w ciąży jest równie ważne.

Z tego powodu zaplanowałam w tym roku coś specjalnego dla przyszłych mam. To wyzwanie treningowo-edukacyjne, w którym chcę przekazać im to co najważniejsze. I do którego chcę Was ogromnie zachęcić!

WYZWANIE EDUKACYJNO-TRENINGOWE DLA PRZYSZŁYCH MAM:


Chcę budować świadomość i edukować. Chcę pomagać poszerzać horyzonty. Chcę dostawać więcej takich wiadomości:

Aktywność fizyczna w czasie ciąży a powrót do formy po ciąży

Nie oszukujmy się. Jedno z drugim łączy się w nierozerwalny sposób. To jak dbasz o ciało w ciąży ma fundamentalne znaczenie dla pojawienia się bądź nie wielu problemów i dysfunkcji. To jak się ruszamy i czy w ogóle warunkuje także czas i sposób dochodzenia ciała “do siebie” po porodzie. Chcę głośno mówić o tym jak dobrze dobraną aktywnością wspomóc ciało, nauczyć rozpoznawać rozejście mięśnia prostego brzucha czy dysfunkcje mięśni dna miednicy, uniknąć problemów z bólem pleców w ciąży i po niej czy problemów Nie oszukujmy się. Jedno z drugim łączy się w nierozerwalny sposób.

To jak dbasz o ciało w ciąży ma fundamentalne znaczenie dla pojawienia się bądź nie wielu problemów i dysfunkcji. To jak się ruszamy i czy w ogóle warunkuje także czas i sposób dochodzenia ciała “do siebie” po porodzie. Chcę głośno mówić o tym, jak dobrze dobraną aktywnością wspomóc ciało, nauczyć rozpoznawać rozejście mięśnia prostego brzucha czy dysfunkcje mięśni dna miednicy, uniknąć problemów z bólem pleców w ciąży i po niej czy problemów takich jak ciążowa “rwa kulszowa”. Chcę opowiedzieć przyszłym mamom nie tylko o aktywności fizycznej kobiet w ciąży, ale także o nauce oddechu, świadomej relaksacji, akupresurze, pobudzaniu przywspółczulnej części układu nerwowego, sposobach na redukcję stresu i wiele więcej.

Zobacz program wyzwania! I DOŁĄCZ DO GRONA AKTYWNYCH, ŚWIADOMYCH PRZYSZŁYCH MAM:

Są dwie wersje! Zupełnie bezpłatna i tygodniowa opcja pracy ze mną każdego dnia LAJV! Check it out:

Leave a Reply

Your email address will not be published.